Za nami spotkania reprezentacji. Na boiska całego świata wybiegło wielu reprezentantów niemieckiej ekstraklasy. Ci sami piłkarze w sobotę zagrają w 24. kolejce Bundesligi.
Wszystko rozpocznie się wyjątkowo nie w piątek, a dzień później ze względu na zgrupowania kadr narodowych. Pierwszy dzień weekendu obfitować będzie w wiele interesujących starć, jednak oczy wszystkich i tak prawdopodobnie będą zwrócone na Wolfsburg, gdzie miejscowe „Wilki” zmierzą się z mistrzem kraju, Bayernem Monachium.

Kibice (nie tylko z Niemiec) od kilkudziesięciu tygodni zastanawiają się, kto wreszcie będzie w stanie zatrzymać „Bawarczyków”. Podopieczni Pepa Guardioli już dawno przekroczyli liczbę czterdziestu meczów od ostatniej porażki, a w najbliższym czasie na horyzoncie nie pojawi się raczej nikt, kto będzie w stanie urwać punkty znakomitej ekipie z Allianz Areny. Warto również dodać, że Ribery i spółka po raz drugi z rzędu zapewnią sobie mistrzostwo na długo przed ostatnią kolejką. Przy pomyślnych wiatrach „FC Hollywood” może zrobić to już… w tym miesiącu. Do tego z pewnością mogą ich przybliżyć trzy oczka zdobyte na arenie sobotniej potyczki. Tylko czy starcie z VfL będzie takie bezproblemowe i przyjemne?
Ekipa Dietera Heckinga jest w obecnie wysokiej formie, a w tej rundzie prezentuje się naprawdę nienajgorzej. Nie zmieni tego nawet jedna wpadka w spotkaniu z Hoffenheim, które „Wilki” przegrały aż 2:6. Obraz gry Wolfsburga miał ocieplić zimowy nabytek drużyny z Volkswagen Arena, Kevin de Bruyne. Belg w sześciu spotkaniach nie ma jednak najlepszych statystyk – jedna asysta na trzy spotkania, do tego jeszcze jedna żółta kartka. Kibice „Wilków” muszą liczyć na jego przebudzenie, bo inaczej w meczu z Bayernem mogą zebrać spore lanie.
Kolejne pytanie, które zadać mogą sobie kibice VfL: kto zastąpi Luiza Gustavo? „Odrzut” z Bayernu Monachium w zeszły weekend ułatwił piłce drogę do bramki przy jednym ze strzałów, a za cały występ otrzymał notę 5,0. Może to budzić spore wątpliwości co do jego formy, bo dwa tygodnie wcześniej w starciu z Bayerem Leverkusen zagrał znakomicie, a jego gra została oceniona na 2,5. Reprezentant „Canarinhos” będzie pauzował za pięć żółtych kartek, a mając na uwadze, że „Wilki” nie mają wielkich szans w starciu z Bayernem, dla Wolfsburga dobrze będzie, jeżeli Gustavo wyczyści sobie konto już teraz.
VfL Wolfsburg: Benaglio – Ochs, Naldo, Knoche, Rodriguez – Arnold, Medojević – Caligiuri, de Bruyne, Perisić – Dost
Bayern Monachium: Neuer – Rafinha, Boateng, Martinez, Alaba – Lahm, Thiago – Mueller, Kroos, Ribery – Mandzukić








