Ostatnia kolejka ligowa w Niemczech w tym roku zakończyła się tydzień temu. Najwyższy czas na podsumowania minionych 17 kolejek. Na pierwszy ogień jedenastka, która według naszej redakcji najbardziej się wyróżniła.
1. Marc-Andre ter Stegen (Borrussia M’Gladbach, 2 razy w jedenastce kolejki)
Minuty: 1530 Bramki puszczone: 19 Czyste konta: 6
Ostatnia statystyka mówi wszystko. Więcej razy niepokonany z boiska schodził tylko Manuel Neuer, ale on to zadanie miał mocno ułatwione. Co prawda M’Gladbach nie jest kopciuszkiem, ale obrona tej ekipy nie należy do najmocniejszych. W dodatku podczas rundy przetrzebiły ją kontuzje. To dało miejsce do popisu ter Stegenowi, który świetnymi interwencjami prawdopodobnie załatwił sobie transfer do Barcelony. Jego strata będzie ogromnym ciosem dla Borussii.
2. Phillip Lahm (Bayern Monachium, 3)
Minuty: 1199 Bramki: 0 Asysty: 3
Marc-Andre ter Stegen był wyróżniającą się postacią minionej rundy (fot. Wz-newsline.de)
W zasadzie powinniśmy umieścić go w środku pomocy, ale z racji zdecydowanych braków na prawej obronie (pod uwagę braliśmy Grosskreutza!) ustawiamy kapitana Bayernu na jego nominalnej pozycji. Ma zdecydowanie mniej asyst niż w poprzednim sezonie, ale nie ulega wątpliwości, że nadal jest kluczowym piłkarzem swojego zespołu. Gdziekolwiek by grał, wywiązuje się świetnie ze swoich zadań. Występowanie na nowej pozycji na pewno zaprocentuje w przyszłości. W rundzie wiosennej, jeśli jego koledzy wyzdrowieją, powinien wrócić na prawą obronę.
3. Ömer Toprak (Bayer Leverkusen,1)
Minuty: 1247 Bramki: 0 Asysty: 0
Liczbami nie powala, ale przecież do jego zadań należy zupełnie co innego (choć byłoby miło, gdyby dorzucił jakiegoś gola). Miał partnerować ściągniętemu w lecie Spahiciowi, ale okazało się, że to Turek jest zdecydowanie lepszy i pewniejszy w swojej grze. Pełnię umiejętności pokazał w meczu przeciwko Borussii Dortmund, całkowicie neutralizując Roberta Lewandowskiego. Ponadto dysponuje całkiem niezłym podaniem, a jeśli dodałby do tego zagrożenie pod bramką rywala, mówilibyśmy o obrońcy światowej klasy.
Grek o niewdzięcznym nazwisku miał grać najmniej z całego letniego zaciągu BVB i odgrywać rolę jedynie zmiennika Hummelsa oraz Suboticia, ewentualnie zająć miejsce Piszczka. Nieźle spisywał się jednak Grosskreutz, więc na początku rundy Sokratis grał sporadycznie. Kiedy defensywa Kloppa posypała się jak domek z kart, Grek został jej liderem i świetnie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Ostatecznie zasłużył chyba na miano najbardziej trafionego transferu BVB. Do końca sezonu ma pewne miejsce w wyjściowym składzie.
Pewniak wszelakich zestawień i nagród. Został trzeci raz z rzędu piłkarzem roku w Austrii, a ma dopiero 21 lat! Obrońca przynajmniej na kolejną dekadę dla Bayernu Monachium. Już teraz można mówić o sporym doświadczeniu, bo mimo że nie błyszczał jak w poprzednim sezonie, to i tak poniżej pewnego poziomu nie schodził. Brakowało mu w kilku meczach Ribery’ego, bo z Francuzem przed sobą pokazuje pełnię umiejętności. Liczę, że na wiosnę znowu wystrzeli.
6. Sidney Sam (Bayer Leverkusen, 2)
Minuty: 943 Bramki: 7 Asysty: 5
Niesamowity początek rundy jesiennej sprawił, że Sam zawitał nawet do reprezentacji Niemiec. W pewnym momencie przewodził w klasyfikacji kanadyjskiej, ale w 13. kolejce już po paru minutach musiał zejść z boiska z powodu kontuzji. Bez niego gra Bayeru prawym skrzydłem była o wiele mniej dynamiczna, a Kiessling stracił swojego ulubionego partnera. Przebojowość, szybkość, dobry drybling i niezłe wykończenie wywindowały Sama do miana jednego z najlepszych skrzydłowych ligi. Tym dziwniejsze, że (według niemieckich mediów) zdecydował się na podpisanie kontraktu z Schalke.
7. Roberto Firmino (TSG 1899 Hoffenheim, 4)
Minuty: 1385 Bramki: 8 Asysty: 6
Świetna gra Brazylijczyka sprawiła, że zainteresowało się nim m.in. Atletico Madryt. Znakomity przegląd pola, świetne prostopadłe podanie i fantazja w rozegraniu – to główne atuty 21-latka. Jak jednak przystało na rozgrywającego z Ameryki Południowej, Firmino nie lubi pracować w defensywie ani za dużo walczyć na boisku. Jeśli poprawi te elementy futbolowego rzemiosła, będzie materiałem na piłkarza światowej klasy.
8. Franck Ribery (Bayern Monachium, 6)
Minuty: 1007 Bramki: 6 Asysty: 9
Nieumieszczenie go w naszym zestawieniu byłoby jawną zbrodnią. Średnia not dla niego to 2,09 według „Kickera” i 8,5 według WhoScored.com. Gdyby nie drobne urazy i rotacja w składzie, zakasowałby statystykami całą ligę. Ukoronowaniem fantastycznego roku powinna być Złota Piłka.
9. Raffael (Borussia M’Gladbach, 2)
Minuty: 1493 Bramki: 9 Asysty: 4
Po słabej rundzie wiosennej w Schalke wydawało się, że ściągnięcie Raffaela do M’Gladbach będzie pomyłką. Okazało się, że pod skrzydłami Luciena Favre’a Brazylijczyk czuje się świetnie. Strzelał, dogrywał, wyprowadzał akcje. Choć gdyby spojrzeć, ile jego bramki i asysty dały bezpośrednio punktów, nie wyglądałoby to za ciekawie. Tak czy inaczej, jestem bardzo ciekawy, czy uda mu się utrzymać formę w przyszłym roku.
10. Marco Reus (Borussia Dortmund, 3)
Minuty: 1219 Bramki: 8 Asysty: 5
Mimo słabszej końcówki roku znalazł miejsce w naszym zestawieniu, ponieważ to od niego zależała gra ofensywna BVB. Jeśli 24-latek miał dobry dzień, napędzało to całą ekipę Jürgena Kloppa. Kiedy jednak (szczególnie w ostatnich kolejkach) Reus miał nieco problemów, cała drużyna kiepsko radziła sobie z kreowaniem akcji. Biorąc pod uwagę, jak ważny jest dla zespołu z Dortmundu, bardzo trudno jest sobie wyobrazić Borussię bez niego. A jest to możliwe, bo coraz mocniej zainteresowane są nim kluby angielskie, które chcą uaktywnić klauzulę odejścia zawartą w jego kontrakcie.
11. Adrian Ramos (Hertha Berlin, 5)
Minuty: 1489 Bramki: 11 Asysty: 4
Kolumbijczyk chyba trochę się zapomniał albo nikt mu nie zwrócił uwagi, że awansował do Bundesligi. Przez jesień strzelił tyle goli, ile w rok na zapleczu. Znajduje się na czele klasyfikacji strzelców wraz z Robertem Lewandowskim, mimo że średnio w meczu oddaje mniej strzałów. Co prawda ma jedną asystę mniej, ale należy wziąć pod uwagę, że piłki dogrywają mu nieco gorsi partnerzy. Ostatni pojedynek w reprezentacji Ramos rozegrał ponad dwa lata temu, ale niewykluczone, że dobrą dyspozycją zapewni sobie bilety na mundial w Brazylii.
Ostatnia kolejka ligowa w Niemczech w tym roku zakończyła się tydzień temu. Najwyższy czas na podsumowania minionych 17 kolejek. Na pierwszy ogień jedenastka, która według naszej redakcji najbardziej się wyróżniła.
1. Marc-Andre ter Stegen (Borrussia M’Gladbach, 2 razy w jedenastce kolejki)
Minuty: 1530 Bramki puszczone: 19 Czyste konta: 6
Ostatnia statystyka mówi wszystko. Więcej razy niepokonany z boiska schodził tylko Manuel Neuer, ale on to zadanie miał mocno ułatwione. Co prawda M’Gladbach nie jest kopciuszkiem, ale obrona tej ekipy nie należy do najmocniejszych. W dodatku podczas rundy przetrzebiły ją kontuzje. To dało miejsce do popisu ter Stegenowi, który świetnymi interwencjami prawdopodobnie załatwił sobie transfer do Barcelony. Jego strata będzie ogromnym ciosem dla Borussii.
2. Phillip Lahm (Bayern Monachium, 3)
Minuty: 1199 Bramki: 0 Asysty: 3
Marc-Andre ter Stegen był wyróżniającą się postacią minionej rundy (fot. Wz-newsline.de)
W zasadzie powinniśmy umieścić go w środku pomocy, ale z racji zdecydowanych braków na prawej obronie (pod uwagę braliśmy Grosskreutza!) ustawiamy kapitana Bayernu na jego nominalnej pozycji. Ma zdecydowanie mniej asyst niż w poprzednim sezonie, ale nie ulega wątpliwości, że nadal jest kluczowym piłkarzem swojego zespołu. Gdziekolwiek by grał, wywiązuje się świetnie ze swoich zadań. Występowanie na nowej pozycji na pewno zaprocentuje w przyszłości. W rundzie wiosennej, jeśli jego koledzy wyzdrowieją, powinien wrócić na prawą obronę.
3. Ömer Toprak (Bayer Leverkusen,1)
Minuty: 1247 Bramki: 0 Asysty: 0
Liczbami nie powala, ale przecież do jego zadań należy zupełnie co innego (choć byłoby miło, gdyby dorzucił jakiegoś gola). Miał partnerować ściągniętemu w lecie Spahiciowi, ale okazało się, że to Turek jest zdecydowanie lepszy i pewniejszy w swojej grze. Pełnię umiejętności pokazał w meczu przeciwko Borussii Dortmund, całkowicie neutralizując Roberta Lewandowskiego. Ponadto dysponuje całkiem niezłym podaniem, a jeśli dodałby do tego zagrożenie pod bramką rywala, mówilibyśmy o obrońcy światowej klasy.
Grek o niewdzięcznym nazwisku miał grać najmniej z całego letniego zaciągu BVB i odgrywać rolę jedynie zmiennika Hummelsa oraz Suboticia, ewentualnie zająć miejsce Piszczka. Nieźle spisywał się jednak Grosskreutz, więc na początku rundy Sokratis grał sporadycznie. Kiedy defensywa Kloppa posypała się jak domek z kart, Grek został jej liderem i świetnie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Ostatecznie zasłużył chyba na miano najbardziej trafionego transferu BVB. Do końca sezonu ma pewne miejsce w wyjściowym składzie.
5. David Alaba (Bayern Monachium,2)
Minuty: 1219 Bramki: 1 Asysty: 3
Pewniak wszelakich zestawień i nagród. Został trzeci raz z rzędu piłkarzem roku w Austrii, a ma dopiero 21 lat! Obrońca przynajmniej na kolejną dekadę dla Bayernu Monachium. Już teraz można mówić o sporym doświadczeniu, bo mimo że nie błyszczał jak w poprzednim sezonie, to i tak poniżej pewnego poziomu nie schodził. Brakowało mu w kilku meczach Ribery’ego, bo z Francuzem przed sobą pokazuje pełnię umiejętności. Liczę, że na wiosnę znowu wystrzeli.
6. Sidney Sam (Bayer Leverkusen, 2)
Minuty: 943 Bramki: 7 Asysty: 5
Niesamowity początek rundy jesiennej sprawił, że Sam zawitał nawet do reprezentacji Niemiec. W pewnym momencie przewodził w klasyfikacji kanadyjskiej, ale w 13. kolejce już po paru minutach musiał zejść z boiska z powodu kontuzji. Bez niego gra Bayeru prawym skrzydłem była o wiele mniej dynamiczna, a Kiessling stracił swojego ulubionego partnera. Przebojowość, szybkość, dobry drybling i niezłe wykończenie wywindowały Sama do miana jednego z najlepszych skrzydłowych ligi. Tym dziwniejsze, że (według niemieckich mediów) zdecydował się na podpisanie kontraktu z Schalke.
7. Roberto Firmino (TSG 1899 Hoffenheim, 4)
Minuty: 1385 Bramki: 8 Asysty: 6
Świetna gra Brazylijczyka sprawiła, że zainteresowało się nim m.in. Atletico Madryt. Znakomity przegląd pola, świetne prostopadłe podanie i fantazja w rozegraniu – to główne atuty 21-latka. Jak jednak przystało na rozgrywającego z Ameryki Południowej, Firmino nie lubi pracować w defensywie ani za dużo walczyć na boisku. Jeśli poprawi te elementy futbolowego rzemiosła, będzie materiałem na piłkarza światowej klasy.
8. Franck Ribery (Bayern Monachium, 6)
Minuty: 1007 Bramki: 6 Asysty: 9
Nieumieszczenie go w naszym zestawieniu byłoby jawną zbrodnią. Średnia not dla niego to 2,09 według „Kickera” i 8,5 według WhoScored.com. Gdyby nie drobne urazy i rotacja w składzie, zakasowałby statystykami całą ligę. Ukoronowaniem fantastycznego roku powinna być Złota Piłka.
9. Raffael (Borussia M’Gladbach, 2)
Minuty: 1493 Bramki: 9 Asysty: 4
Po słabej rundzie wiosennej w Schalke wydawało się, że ściągnięcie Raffaela do M’Gladbach będzie pomyłką. Okazało się, że pod skrzydłami Luciena Favre’a Brazylijczyk czuje się świetnie. Strzelał, dogrywał, wyprowadzał akcje. Choć gdyby spojrzeć, ile jego bramki i asysty dały bezpośrednio punktów, nie wyglądałoby to za ciekawie. Tak czy inaczej, jestem bardzo ciekawy, czy uda mu się utrzymać formę w przyszłym roku.
10. Marco Reus (Borussia Dortmund, 3)
Minuty: 1219 Bramki: 8 Asysty: 5
Mimo słabszej końcówki roku znalazł miejsce w naszym zestawieniu, ponieważ to od niego zależała gra ofensywna BVB. Jeśli 24-latek miał dobry dzień, napędzało to całą ekipę Jürgena Kloppa. Kiedy jednak (szczególnie w ostatnich kolejkach) Reus miał nieco problemów, cała drużyna kiepsko radziła sobie z kreowaniem akcji. Biorąc pod uwagę, jak ważny jest dla zespołu z Dortmundu, bardzo trudno jest sobie wyobrazić Borussię bez niego. A jest to możliwe, bo coraz mocniej zainteresowane są nim kluby angielskie, które chcą uaktywnić klauzulę odejścia zawartą w jego kontrakcie.
11. Adrian Ramos (Hertha Berlin, 5)
Minuty: 1489 Bramki: 11 Asysty: 4
Kolumbijczyk chyba trochę się zapomniał albo nikt mu nie zwrócił uwagi, że awansował do Bundesligi. Przez jesień strzelił tyle goli, ile w rok na zapleczu. Znajduje się na czele klasyfikacji strzelców wraz z Robertem Lewandowskim, mimo że średnio w meczu oddaje mniej strzałów. Co prawda ma jedną asystę mniej, ale należy wziąć pod uwagę, że piłki dogrywają mu nieco gorsi partnerzy. Ostatni pojedynek w reprezentacji Ramos rozegrał ponad dwa lata temu, ale niewykluczone, że dobrą dyspozycją zapewni sobie bilety na mundial w Brazylii.
a może tak byście zrobili zestawienie też innych
lig , a nie tylko BL bo tam borrusia , wieje nudą,
~
~erqwwrwteqteewtq
no ku tasy je bane chu jce niedorobione tylko kur wa
sie liczy lewandowski piz da nie do je ba na i chu j
zlamany peda l nie do je bany i ci pa nie do ruch ana
!!!!!!!!!z innych lig ku rwa sie nie da nic dac tylko
ta je bana borusja do ch uja je ba ne go ???????????
pier dolcie sie chu jce ale z was sa piz dy panie
redaktorku z HISZPANSKIEJ ALBO ANGIELSKIEJ
ewentualnie WLOSKA LUB POLSKA A NIE KU RWA TYLKO JE
BANA BORUSJA DO CHU JA PANA JA PIERD OLE DO CHU JA XO
SIE Z TYMI POLAAKAMI DZIEJE ? KU T ASY NAWET KU RWA
NIE UMIEJA NAPISAC REPORTAZU DOBREGO DO CHU JA ;)
~P
~iGol pl
skoro twierdzisz ze to reportaz to znaczy ze jestes
niekwestionowanym przyglupem i niedorozwojem a jak ci
sie cos niepodoba to spieprzaj arcydziadu
~
~hulk
ma trochę racji , a jeśli są same artykuły z bl
to może pora zmienić nazwę portalu , z igol na
bundesliga.pl
~
~Drakus
Ribery 69
~
~mundry
panowie troche kultury bo mikolaj za rok was ominie.