W pierwszym w tym sezonie spotkaniu rosyjskiej ekstraklasy Lokomotiv Moskwa pokonał w wyjazdowym spotkaniu Mordowiję Sarańsk 3:2. W tej inauguracyjnej potyczce na szczególną uwagę i podziw zasłużyło trafienie Kiriła Panczenki z zespołu beniaminka Premier Ligi, które otworzyło wynik meczu.
Od samego początku spotkanie mogło się podobać i zwiastowało niezwykłe emocje. Już w 16. minucie padł pierwszy gol w pierwszej kolejce ligi rosyjskiej. Na listę strzelców wpisał się Kirił Panczenko, który po szybkim przyjęciu piłki obrócił się i oddał soczysty strzał w same okienko bramki strzeżonej przez Mirosława Łobancewa i wynik 1:0 stał się faktem. Prowadzenie gospodarzy nie trwało jednak długo. Zaledwie czternaście minut później do remisu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego doprowadził Dmitrij Torbinski i od tego momentu losy spotkania uległy zmianie. Bo lokomotywa, która w tym dniu nazywała się Lokomotiv, zaczynała się rozpędzać niczym bolid Formuły 1 na torze Monza.
Niespełna 240 sekund później na stadionie w Sarańsku było już 2:1 dla dwukrotnego mistrza Rosji. Na prowadzenie stołeczną drużynę wyprowadził po ładnym i kombinacyjnym ataku Magomed Ozdojew, który oddał strzał zza linii pola karnego. Gdy wielu przypuszczało, że obie jedenastki zejdą na przerwę z wynikiem 1:2 dla Lokomotivu, dał o sobie jeszcze znać Vedran Ćorluka. Zawodnik, który jeszcze nie tak dawno reprezentował barwy Manchesteru City, pokonał bramkarza Mordowii precyzyjnym uderzeniem głową po szybko egzekwowanym rzucie rożnym. Tym samym pierwsze trzy kwadranse gry zakończyły się wynikiem 1:3.
Po zmianie stron do gry starali się powrócić piłkarze dowodzeni przez Fiodora Szczerbaczenko. I poniekąd udało im się to w 64. minucie. Gola kontaktowego, który wlał nadzieję w serca piłkarzy beniaminka rosyjskiej ekstraklasy na wywiezienie korzystnego wyniku, strzelił Jewgienij Osipow. 25-letni obrońca drużyny z Sarańska wyskoczył najwyżej do piłki zagrywanej z narożnika boiska i zdobył gola, który ostatecznie tylko zmniejszył rozmiary porażki. Warto odnotować, że piłkarze gości kończyli mecz w zdekompletowanym zestawieniu, gdyż za popchnięcie Jurija Kuleszowa czerwoną kartkę otrzymał strzelec drugiej bramki dla Lokomotivu w tym meczu – Magomed Ozdojew.










