Drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała pokonała w Białymstoku miejscową Jagiellonię 2:0. Pierwsze trafienie zaliczył w pierwszej połowie Sebastian Ziajka, a drugie po przerwie Mariusz Sacha. Dzięki sobotniej zdobyczy punktowej „Górale” przeskoczyli w ligowej tabeli Jagiellonię.

Od pierwszych minut piłkarze w Białymstoku nie rozpieszczali zgromadzonych tam kibiców. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce dopiero w 9. minucie spotkania. Po dobrym podaniu do Marko Ćetkovicia piłkarz z Czarnogóry oddał bardzo groźny strzał, który o metr minął bramkę Richarda Zajaca. Pod koniec pierwszego kwadransa świetne podanie do Jana Pawłowskiego zaadresował Thiago Cionek, ale napastnik „Jagi” został uprzedzony przez Zajaca.

Goście odpowiedzieli w 17. minucie. Sokołowski świetnie dośrodkował z prawego skrzydła, piłkę głową uderzył Robert Demjan, ale trafiła w boczną siatkę. Po chwili okazję mieli już podopieczni Czesława Michniewicza. Dobrze piłkę w pole karne wbił Thiago Cionek, ale białostoczanie nie potrafili wykończyć akcji. W 30. minucie liczba strzałów celnych równała się liczbie bramek, czyli 0:0.

Trzeci kwadrans pierwszej połowy był zdecydowanie najciekawszy. Po zamieszaniu pod bramką Jagiellonii dobrze uderzył Cohen i Ptak miał duże problemy z zatrzymaniem futbolówki. Bramkarz „Jagi” skapitulował po chwili, kiedy zrobiło się kolejne zamieszanie. Tym razem Cohen zagrał do Demjana, a Słowak znalazł Ziajkę. Napastnik Podbeskidzia kapitalnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Po golu dla gości sytuacja na boisku nieco się uspokoiła. Brakowało strzałów. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry celnie uderzył Tomasz Kupisz, ale strzał był bardzo lekki, na poprawę statystyk. Sędzia Paweł Gil nie doliczył ani minuty i piłkarze schodzili do szatni o 16:30 przy stanie 1:0 dla Podbeskidzia.











