W ostatnim spotkaniu 19. kolejki Bundesligi Borussia Moenchengladbach pokonała na wyjeździe VfB Stuttgart 3:0. Główne role w zwycięstwie „Źrebaków” odegrali Patrick Herrmann i Marco Reus, czyli etatowe gwiazdy klubu z Borussia Park. Trudno się jednak dziwić takiemu wynikowi, gdyż VfB jest ostatnio w fatalnej dyspozycji.
Początek spotkania był, co tu dużo mówić, beznadziejny. Jedyna warta odnotowania sytuacja bramkowa miała miejsce w 3. minucie, kiedy po zamieszaniu w polu karnym do piłki dopadł Martin Harnik. Austriacki napastnik nie zachował się jednak, jak przystało na rasowego snajpera, i posłał piłkę prosto w ręce Marca-Andre ter Stegena. Od tej pory ani jedni, ani drudzy nie potrafili zagrozić bramce przeciwnika. Dopiero w 20. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Juan Arango, jednak jego uderzenie przeleciało nad bramką gospodarzy. Chwilę później „wyczyn” Wenezuelczyka powtórzyli Tamas Hajnal i Zdravko Kuzmanović. Pomocnicy Stuttgartu także nie potrafili skierować futbolówki w światło bramki i posłali ją w trybuny.
W 31. minucie na prowadzenie wyszła Borussia. Zawodnicy z Moenchengladbach przeprowadzili składną akcję – do podania Marco Reusa dopadł Mike Hanke, który mocnym strzałem nie dał szans Svenowi Ulreichowi. Pod koniec pierwszej połowy w końcu na boisku zaczęło się coś dziać – nastała prawdziwa wymiana ciosów. Najpierw golkipera gospodarzy nieudolnie pokonać próbował Arango, a po chwili w podobnym zagraniem, tyle że w drugą stronę, „popisał” się Hajnal. W 40. minucie groźnym strzałem Ulreicha zaskoczyć próbował Marco Reus, ale niemiecki golkiper stanął na wysokości zadania i wybronił uderzenie dynamicznego skrzydłowego.
Druga część meczu rozpoczęła się równie słabo jak pierwsza – żaden z zespołów nie palił się do ataków. Dopiero w 65. minucie zagotowało się pod bramką gospodarzy, jednak dwukrotnie na wysokości zadania stawał Ulreich. Najpierw golkiper VfB odbił przed siebie soczysty strzał Patricka Herrmanna, a chwilę później obronił jeszcze uderzenie głową Arango. Dwie minuty później na strzał zza pola karnego zdecydował się Reus, ale kopnął futbolówkę niecelnie i ta przeleciała obok słupka. W 73. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Julian Schieber, ale przegrał pojedynek z ter Stegenem.
Końcówka spotkania należała jednak do gości – w 81. minucie po podaniu Herrmanna piłkę do siatki skierował Reus. Nim zawodnicy i kibice z Mercedes-Benz Arena zdążyli się otrząsnąć po golu, już było 0:3. Znowu asystował Herrmann, ale tym razem wystawił piłkę Igorowi de Camargo, który nie zmarnował wybornej sytuacji i podwyższył wynik spotkania. Niedługo po bramce belgijskiego snajpera sędzia zakończył mecz. Było to siódme kolejne spotkanie VfB, którego zawodnicy ze Stuttgartu nie zdołali wygrać. W ogóle z ostatnich jedenastu spotkań „Die Schwaben” wygrali zaledwie jedno i zremisowali trzy – jeśli nie poprawią swojej skuteczności, to trener Bruno Labbadia będzie musiał pożegnać się ze swoją posadą.








