26. kolejka Serie A już za nami. Swoje spotkania wygrały wszystkie zespoły z pierwszej czwórki. Najwięcej kontrowersji wywołały zwycięstwa obu drużyn z Mediolanu. Po tej kolejce doszło również do jednej zmiany na ławce trenerskiej, szkoleniowcem Romy nie jest już Claudio Ranieri.
Tę rundę spotkań zainaugurowało sobotnie starcie Bologny z Palermo. Mecz ten nie stał na zbyt wysokim poziomie. Przez ostatnie 35 minut goście musieli radzić sobie w osłabieniu, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany bowiem został Santiago Garcia. Na wynik spotkania przełożyło się to dopiero w ostatniej jego akcji, kiedy to kibiców na Stadio Renato Dall’Ara uszczęśliwił Daniele Paponi, zapewniając Bolognie zwycięstwo. W drugim z sobotnich pojedynku Inter Mediolan pokonał na San Siro Cagliari 1:0. Decydującego gola zdobył w 7. minucie meczu Andrea Ranocchia, który znajdował się na spalonym. Nie zauważył tego arbiter i bramkę uznał. Wygrana ta niewątpliwie podbudowała piłkarzy Leonardo przed bardzo ważnym środowym spotkaniem z Bayernem Monachium. Na własnym boisku to właśnie włoski zespół powinien okazać się drużyną lepszą.

Wczesnym niedzielnym popołudniem Lecce podejmowało na własnym boisku Juventus Turyn. Mecz ten zakończył się sporą niespodzianką. Gospodarze wygrali w tym pojedynku 2:0. Już w 12. minucie z boiska wyrzucony został Gianluigi Buffon, co znacznie osłabiło zespół. W drugiej połowie siły się wyrównały i obie drużyny musiały radzić sobie w dziesiątkę, ale do tego czasu piłkarze Lecce zdołali dwukrotnie umieścić piłkę w siatce. Turyńczycy nie zdołali odpowiedzieć ani jednym trafieniem i ich sytuacja w tabeli staje się coraz gorsza. Nie zmienili co prawda swojej pozycji, ale coraz bardziej oddala się miejsce w eliminacjach do upragnionej Ligi Mistrzów. Jeżeli Juventus chce tam wystąpić już w przyszłym sezonie, to musi znacząco poprawić swoją grę.
O godzinie 15 rozpoczęło się aż sześć spotkań 26. kolejki włoskiej ekstraklasy. AC Milan wygrał na wyjeździe z Chevo Werona 2:1. Gości na prowadzenie wyprowadził Robinho, lecz przy przyjęciu piłki pomagał sobie ręką. Nie zauważył tego sędzia i bramkę uznał. Chievo wyrównało w drugiej połowie, a w końcówce meczu o jego losach przesądził wprowadzony chwilę wcześniej Alexandre Pato. Dzięki tej wygranej Milan utrzymał się na pozycji lidera. Piłkarze Udinese zremisowali na własnym stadionie z Brescią 0:0. W drużynie gości widoczny był brak Alexisa Sancheza i ich ataki rozbijały się o szczelną defensywę beniaminka. Bezbramkowy remis padł również we Florencji. Drużyna Artura Boruca zremisowała z Sampdorią Genua. Czyste konto zachował Artur Boruc, a piłkarze obu drużyn stworzyli marne widowisko.
Genoa wygrała na własnym boisku z drużyną Romy 4:3, choć do 52. minuty przegrywała 0:3. Była to już czwarta porażka z rzędu rzymskiego zespołu. Za wiele było tego dla Claudio Ranieriego, który zaraz po meczu podziękował piłkarzom za dotychczasową pracę i podał się do dymisji. Następcą Ranieriego ogłoszony został były gracz Romy, Vincenzo Montella. Być może on będzie potrafił zmotywować zawodników do lepszej gry w kolejnych spotkaniach. Po ciekawym spotkaniu Parma zremisowała u siebie z Ceseną 2:2. Po dłuższej przerwie drogę do siatki rywala znalazł wreszcie Hernan Crespo. Ważne zwycięstwo po serii niepowodzeń odniosło rzymskie Lazio. Podopieczni Eduardo Reji wygrali z najsłabszym w lidze AS Bari, a kluczowy okazał się powrót do zespołu Hernanesa.










