Rozstrzygnięcie walki o scudetto coraz bliżej. 32. kolejka nie przyniosła jednak żadnych znaczących rozstrzygnięć, wszystkie zespoły z pierwszej trójki wygrały bowiem swoje spotkania.
Kolejka ta rozpoczęła się od sobotniego pojedynku Interu Mediolan z Chievo Werona. Mediolańczycy musieli otrząsnąć się po bardzo wysokiej porażce z Schalke w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. I udało im się to. Na San Siro gospodarze zwyciężyli 2:0, a bramki w drugiej połowie spotkania zdobyli Esteban Cambiasso i Maicon. Wygrana ta nie przyniosła podopiecznym Leonardo awansu w tabeli. Trzy punkty pozwoliły im jednak na podtrzymaniem kontaktu z liderującym Milanem i drugim Napoli. W drugim sobotnim pojedynku Udinese zagrało z Romą. Zwycięstwo gościom zapewnił Francesco Totti, który zdobył dwie bramki, a decydujące trafienie miało miejsce w 90. minucie spotkania. Gol najlepszego strzelca włoskiej ekstraklasy, Antonio Di Natale, nie wystarczył do zapewnienia Udinese nawet jednego punktu. Przez tę porażkę Udinese spadło na piątą pozycję w tabeli, Roma znajduje się natomiast tuż za swoimi sobotnimi rywalami.

Niedziela rozpoczęła się od meczu Juventusu Turyn z Genoą. Na Stadio Olimpico gospodarze wygrali 3:2, choć tego pojedynku nie rozpoczęli zbyt dobrze. Już siedem minut po pierwszym gwizdku sędziego do własnej bramki trafił bowiem Leonardo Bonucci. W drugiej części gry podopieczni Del Neriego zdołali wyjść z tarapatów, a Luca Toni zapewnił im cenne zwycięstwo. W najciekawszym ze spotkań rozgrywanych o godzinie 15.00 Napoli wygrało na wyjeździe z Bologną 2:0. Dla neapolitańczyków zwycięstwo to jest niezwykle ważne, odniesione zostało bowiem pod nieobecność najlepszego strzelca drużyny, Edisona Cavaniego. Urugwajczyka w pierwszej części gry wyręczyli Giuseppe Mascara i Marek Hamsik, dzięki czemu zespół prowadzony przez Waltera Mazzariego wciąż ma bardzo duże szanse na sprawienie ogromnej niespodzianki i zdobycie mistrzostwa Włoch.
Emocji nie brakowało również w pozostałych meczach. Do historii przejdzie mecz Palermo z Ceseną. Gospodarze prowadzili już 2:0, a Cesena musiała radzić sobie w dziewiątkę. Stało się jednak to, czego nikt się nie spodziewał. W samej końcówce spotkania goście zdobyli dwa gole i doprowadzili do remisu, dokonując niesamowitego wyczynu. Ważną wygraną odniosło Lazio, które wygrało u siebie z Parmą 2:0, po golach Hernanesa i Floccariego, i awansowało na miejsce tuż za ligowym podium. Zespoły z samego dołu tabeli, Brescia i Bari, zremisowały swoje spotkania 1:1. Drużyna Kamila Glika podzieliła się punktami z Catanią, Brescia zremisowała z kolei z Cagliari. Ze strefy spadkowej wydostało się Lecce, które zwyciężyło na wyjeździe z Sampdorią 2:1. Sytuacja „Sampy” zaczyna się robić coraz bardziej dramatyczna, ponieważ klub znajduje się na ostatniej z gwarantujących utrzymanie lokat.












