Już w czwartek Lech Poznań rozegra swój pierwszy mecz w Pucharze UEFA. O godzinie 18 czasu polskiego podejmie w Baku, zespół Xazar Lankaran. Franciszek Smuda ma jednak spore zmartwienie, w drużynie nie zagra lider środka pola – Rafał Murawski.
Popularny „Muraś” nabawił się kontuzji w czasie niedzielnego spotkania towarzyskiego z reprezentacją Kuby. Uraz nie jest groźny, piłkarz naciągnął sobie wiązadła i wkrótce powinien powrócić do gry. Dlaczego zatem nie zagra już w najbliższym bardzo ważnym dla Lechitów meczu? – Nie zgodzę się, żeby Murawski zagrał z zastrzykiem przeciwbólowym. Potrzebuje na Azerów zawodników gotowych na 100%, typowych walczaków. Poza tym wolę nie ryzykować, mamy rewanż, potem zaczyna się liga. Nie chce go stracić na 2-3 miesiące – tłumaczy swoja decyzję Franciszek Smuda.
Jak trener „Kolejorza” ocenia czwartkowego rywala? – W Baku czeka nas trudne spotkanie, w zespole gra sporo obcokrajowców. Mają dobrą środkową linię, szybkich napastników i nieustępliwych obrońców. Chce przejść tą pierwszą rundę, taki mam cel – mówi Smuda.










