Polskie drużyny dopiero wracają do treningów po przerwie świąteczno-noworocznej, a już w kilku klubach aż huczy od transferów i plotek związanych z odejściami i przyjściami. W ostatnich dwóch dniach sporo wydarzyło się w Gdyni. Arka pożegnała się z kilkoma zawodnikami i w ich miejsce ściągnęła zastępstwo. Pytanie, czy to realne wzmocnienia, czy łatanie powstałych dziur.
Przed sezonem spadkowicz z ekstraklasy był przez wszystkich uznawany za głównego kandydata do natychmiastowego powrotu do elity. Jesień nie była ani idealna, ani słaba. Jednak w Gdyni liczono na więcej. 5. miejsce w tabeli daje oczywiście grę w barażach, a jak dodać do tego, że Arka ma tylko trzy punkty straty do drugiego miejsca premiowanego bezpośrednim awansem, to daje obraz naprawdę dobrej rundy. Kluczowy może okazać się początek wiosny. Pierwszy mecz z broniącym się przed spadkiem Jastrzębiem nie będzie łatwy, ale potem gdynian czekają mecze z Puszczą, Łęczną, Miedzią, Niecieczą i Tychami. Pięć drużyn z czołówki sprawdzi formę Arki. Czy nowi zawodnicy pomogą zwyciężyć w meczach z tymi rywalami i zbliżyć się do awansu?
Arka płynie dalej bez kapitana
Adam Marciniak. Postać w Gdyni szanowana zarówno na boisku, jak i poza nim. Kapitan, wojownik, prawdziwy przywódca. Już latem ŁKS chciał swojego wychowanka pozyskać, ale Arka nie chciała wzmacniać rywala w walce o awans. Teraz pojawił się temat, że łodzianie podpiszą kontrakt z Marciniakiem, ale będzie on obowiązywał od lipca. Jednak finalnie okazało się, że włodarze obu klubów i sam zawodnik doszli do porozumienia i lewy obrońca w biało-czerwono-białych barwach biegał będzie już wiosną. Zrobiła się tym samym luka w defensywie, więc gdynianie mieli oczywiście plan awaryjny.
Paweł Sasin, bo o nim mowa, po siedmiu latach opuszcza Łęczną. 37-letni boczny defensor to duża dawka doświadczenia i jakości. Niedawno umieściliśmy go w naszej najlepszej jedenastce Fortuna 1. Ligi. Jednak czy jest to zawodnik w tej chwili na ekstraklasę? Na pewno uzupełni lukę po Marciniaku w obronie i doda sporą dawkę doświadczenia. Jeżeli utrzyma formę z jesieni, to może bardzo pomóc w walce o awans. Jednak co dalej? Jesienią, kiedy kolejny sezon PKO Ekstraklasy będzie w fazie początkowej, Sasin będzie miał 38. urodziny. Raczej będzie myślał powoli o piłkarskiej emeryturze niż o kolejnych sezonach na boisku. Na teraz – transfer na zasadzie załatania dziury, ale Arka powinna myśleć o kolejnych sezonach, bo zaraz dziura może powstać na nowo.











