Po nudnym spotkaniu Rubin Kazań zremisował bezbramkowo na własnym boisku z Lokomotiwem Moskwa. Ten wynik sprawia, że obie ekipy mają na swoim koncie po 57 punktów i nadal będą sąsiadami w ligowej tabeli.
Trener gospodarzy, Kurban Bierdyjew, nie mógł dziś skorzystać z usług kilku zawodników. Z powodu kontuzji wciąż pauzują Carlos Eduardo, Cristian Ansaldi i Aleksiej Eremenko, natomiast dwaj podstawowi stoperzy Cesar Navas i Roman Szaronow oraz ich kolega z bloku defensywnego Salvatore Bocchetti musieli dziś odcierpieć kary za nadmiar kartek. Opiekun Lokomotiwu, Jose Couceiro, do Kazania nie zabrał trzech nominalnych rezerwowych Jana Duricy, Senijada Ibricicia oraz rekonwalescenta Jana Tigoriewa.
Od pierwszego gwizdka sędziego mecz toczony był w leniwym tempie. Brakowało sytuacji podbramkowych, a obrońcy obu drużyn pieczołowicie pilnowali napastników rywala – Nelsona Valdeza z Rubinu i Felipe Caicedo z Lokomotiwu. Jedynym godnym zauważenia wydarzeniem, które miało miejsce w pierwszym kwadransie spotkania, było pokazanie żółtej kartki graczowi gospodarzy Bibarsowi Natcho. Izraelczyk został w ten sposób ukarany za kłótnię z arbitrem Eduardem Małym.
Na pierwszą dobrą okazję do strzelenia bramki musieliśmy czekać aż do 27. minuty. Fatalny błąd popełnił Roman Szyszkin, który we własnym polu karnym podał do Aleksandra Rjazancewa, a pomocnik Rubinu zdecydował się na natychmiastowy strzał. Guilherme nie zdołał złapać piłki, ale brazylijski bramkarz był jeszcze asekurowany przez Maksima Bielajewa, który wybił futbolówkę zmierzającą do siatki.
Dziesięć minut później bramce „Parowozów” znów mógł zagrozić Rjazancew. Jednokrotny reprezentant Rosji otrzymał podanie od Gokdeniza Karadeniza, ale fatalnie spudłował z kilku metrów i na tablicy świetlnej nadal utrzymywał się bezbramkowy remis. Bliższy powodzenia był Natcho, który strzałem z rzutu wolnego sprawił sporo kłopotów interweniującemu Guilherme. Przed przerwą żaden zawodnik nie zdołał już zagrozić bramce przeciwnika.
Po zmianie stron obraz meczu nie uległ zbytniej zmianie. Gra nadal toczyła się w środku pola, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Ten stan rzeczy usiłował zmienić w 59. minucie Denis Głuszakow. Pomocnik gości zdecydował się na strzał z dystansu, a mocno uderzona piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Siergieja Ryżykowa. 180 sekund później ten sam zawodnik strzelił kilka metrów ponad bramką.
W 68. minucie przy linii bocznej boiska doszło do olbrzymiego zamieszania. Jose Couceiro postanowił przeprowadzić podwójną zmianę, ale w międzyczasie kontuzji nabawił się Maicon. Portugalski szkoleniowiec, który chciał ściągnąć z boiska Felipe Caicedo i Dmitrija Syczowa, zmienił swą decyzję, jednak arbiter techniczny zezwolił jedynie na wprowadzenie Romana Pawliuczenki w miejsce Ekwadorczyka.
Trwające ponad trzy minuty zamieszanie mogło się źle skończyć dla grającego w osłabieniu Lokomotiwu, lecz Nelson Valdez trafił w boczną siatkę. Ostatecznie miejsce kontuzjowanego Maicona zajął Alberto Zapater.
Już w doliczonym czasie gry rezultat spotkania starali się zmienić Ałan Kasajew oraz Nelson Valdez. Ich próby zostały jednak zablokowane przez stoperów Lokomotiwu i mecz zasłużenie zakończył się bezbramkowym remisem.










