Lechia Gdańsk zremisowała bezbramkowo z Ruchem Chorzów przed własną publicznością. Gdańszczanie dominowali, ale nie potrafili udokumentować swojej przewagi golem.

Początek spotkania należał do gdańszczan, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce. W 6. minucie Deleu zdecydował się na uderzenie z 40 metrów pod poprzeczkę bramki Pilarza, ale ten nie dał się zaskoczyć i wypiąstkował piłkę na rzut różny. Lechia kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, jednak nic z tej przewagi nie wynikało.
W 21. minucie Straka otrzymał żółtą kartkę za faul na Wiśniewskim tuż przed polem karnym. Sam poszkodowany wykonał rzut wolny, lecz po raz kolejny na posterunku stał Pilarz. „Niebiescy” skupili się na rozbijaniu ataków miejscowych, ograniczając się jedynie do kontrataków.
Lechia grała agresywnie i wykazywała się dużą determinacją. W 37. minucie po rajdzie Deleu, Lukjanovs zagrał piłkę wzdłuż bramki, ale Dawidowski jej nie sięgnął. W pierwszej połowie kibice nie ujrzeli żadnego gola, głównie ze względu na słabą skuteczność gdańszczan.
Po powrocie piłkarzy z szatni inicjatywę przejął Ruch, ale to Lechia była bliżej objęcia prowadzenia. Po świetnym rajdzie Lukjanovsa na lewym skrzydle, Dawidowski próbował zewnętrzną częścią stopy skierować piłkę do bramki, jednak zrobił to niedokładnie.
W 57. minucie Zając zablokował futbolówkę ręką w polu karnym po strzale Nowaka, ale sędzia wskazał tylko na rzut rożny. Dogodną sytuację do zdobycia bramki miał również Bajić, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wyskoczył najwyżej do piłki, jednak uderzył obok słupka.
Serb po raz kolejny stanął przed szansą na trafienie do bramki w 76. minucie, gdy po rzucie rożnym główkował prosto w Pilarza. Chwilę później Deleu wbiegł w pole karne chorzowian, lecz jego mocny strzał wylądował tylko w bocznej siatce. W doliczonym czasie gry Dawidowski przelobował Pilarza, który niepotrzebnie wyszedł z bramki, ale futbolówka wylądowała poza placem gry. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Gospodarze mają czego żałować, bo przy lepszej skuteczności mogli zainaugurować sezon zwycięstwem.











