Inauguracja drugiej kolejki Bundesligi nie przyniosła goli. Pomimo lekkiej przewagi piłkarzy Hannoveru 96, drużyna gospodarzy bezbramkowo zremisowała z Energie Cottbus.
Początek spotkania, zdecydowanie należał do gospodarzy. Tuż po gwizdku sędziego, dobrą sytuację do wpisania się na listę strzelców zmarnował Mike Hanke, który niedokładnie uderzał piłkę głową. W 13. minucie meczu, gospodarze powinni wyjść na prowadzenie. Tym razem, Hanke próbował dograć piłkę do kolegi z zespołu – Arnolda Brugginka, jednak napastnik gospodarzy nie był wstanie wpakować piłki do siatki. Po 30. minutach gry, swoje szanse zmarnowali Schlaudraff i Bruggink, którzy stworzyli poważne zagrożenie pod bramką przyjezdnych, jednak znów zabrakło dokładności. Tuż przed zakończeniem pierwszej części spotkania, Mike Hanke próbował strzelić gościom bramkę do szatni, jednak minimalnie pomylił się, próbując zbić piłkę głową po dokładnie wykonanym rzucie rożnym.
Druga połowa wyglądała praktycznie tak samo jak pierwsza. Gospodarze próbowali rozgrywać piłkę atakiem pozycyjnym, zaś goście starali się kontrować graczy Hannoveru. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym rezultatem. Piłkarze Energie powinni cieszyć się z uzyskanego punktu, choć niewiele zabrakło, a wyjechaliby z trzema oczkami. Od utraty gola, zawodników Hannoveru ratował Robert Enke, który trzykrotnie obronił strzały przyjezdnych, po doskonałych kontratakach.








