Wczoraj wieczorem, podczas konferencji prasowej na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie, zobaczyliśmy prezentację nowego szkoleniowca mistrza Polski – został nim Besnik Hasi. Co powinniśmy wiedzieć o 44-latku, który dla wielu jest anonimową postacią?1. Miał inne oferty, a wybrał Legię
Po rozstaniu z Anderlechtem, które nastąpiło 27 maja, Hasi miał różne oferty, nie tylko tę z Warszawy. „Nottingham Post” donosiło, że kontaktowało się z nim miejscowe Forest. Poza tym rzekomo zainteresowane nim było Galatasaray oraz ekipy z Bliskiego Wschodu i Chin. Wcześniej w tym roku chciało go też francuskie Nantes, którego właścicielem jest Polak, Waldemar Kita.
2. Rodzina
Albańczyk jest bardzo rodzinnym człowiekiem, jak mówił wczoraj w radiu TOK FM dyrektor sportowy Legii Warszawa, Michał Żewłakow. Ma żonę i trójkę dzieci. Dlatego przy wyborze kolejnego celu w swojej karierze kierował się również względami pozasportowymi i do Warszawy, w przeciwieństwie do poprzednich zagranicznych trenerów Legii, ma zamiar sprowadzić swoją rodzinę.
3. Liczby
Hasi jako szkoleniowiec prowadził Anderlecht w 119 spotkaniach, osiągając średnią 1,85 punktu na mecz. Dla porównania Henning Berg w roli trenera Legii miał średnią 2,02 pkt na mecz, a Stanisław Czerczesow 2,14. Sęk w tym, że żadni nie dobili do podobnej liczby gier, bo Rosjanina na ławce „Wojskowych” oglądaliśmy ledwie 35 razy, a Norwega 97.
4. Języki
6 – w tylu językach mówi 44-latek (angielski, albański,francuski, grecki, niderlandzki i serbski). Jak zapowiadał na swojej pierwszej konferencji prasowej, ma zamiar nauczyć się również polskiego, co byłoby niezłą odmianą w porównaniu do Berga i Czerczesowa.











