Karim Benzema zabrał głos przed dzisiejszym spotkaniem z Hiszpanią w ramach eliminacji do mistrzostw świata. Napastnik reprezentacji Francji uważa, że „La Furia Roja” to najlepsza drużyna na świecie.
„Trójkolorowi” dzisiejszego wieczora zmierzą się z mistrzami świata i Europy w meczu czwartej kolejki eliminacji do mistrzostw świata. Karim Benzema zdaje sobie sprawę z siły przeciwnika, jednak wierzy, że jego ekipie uda się wywieźć z Vicente Calderon pozytywny rezultat. Gracz Realu Madryt jest zdania, że Hiszpania nie jest niepokonana.
– Są najlepsi na świecie, wygrali wszystko, co było do wygrania. W Madrycie gram z wieloma reprezentantami, więc znam ich jakość. Jednak mówiąc szczerze, nie uważam, że są niepokonani, to nie jest misja niemożliwa do zrealizowania. To ciągle pojedynek jedenastu na jedenastu – powiedział były gracz Lyonu.
Benzema stwierdził również, iż wolałby, aby odpowiedzialnym za jego krycie był Sergio Ramos, klubowy kolega z Realu Madryt. – Dostałem kilka wiadomości od kolegów, szczególnie od Sergio Ramosa, który jest moim dobrym przyjacielem. Wolałbym, aby to on mnie krył, a nie Pique czy Puyol, ponieważ lepiej go znam.
24-letni Francuz skomentował również krytykę, z jaką musi ostatnio żyć Iker Casillas, kapitan reprezentacji Hiszpanii i Realu Madryt. – To jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, to wszystko, co wystarczy powiedzieć na ten temat.
Na sam koniec Benzema wrócił jeszcze do ostatniej potyczki Francji z Hiszpanią, do której doszło w ćwierćfinale Euro 2012. Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego pokonała „Trójkolorowych” 2:0.
– Przegraliśmy ten mecz, ale to nic nie znaczy, tamte rozgrywki są już zakończone. Teraz musimy postarać się o zwycięstwo na Calderon. To będzie inny mecz, Calderon to zawsze trudny teren do gry, nieważne, czy grasz przeciwko Hiszpanii czy Atletico.









