Napastnik reprezentacji Francji, Karim Benzema, stwierdził po zakończeniu fazy grupowej, że w ćwierćfinałowym meczu jego reprezentacji faworytem będzie Hiszpania.
Po dwóch bardzo dobrych spotkaniach, w których „Les Bleus” pokazali, że są jednym z głównych kandydatów do zdobycia trofeum, w trzecim dość nieoczekiwanie okazali się słabsi od Szwedów. Według 24-letniego piłkarza jego drużyna nie może już sobie pozwolić na powtórkę z wczoraj. Zawodnik Realu Madryt za ten mecz pochwalił jedynie bramkarza, Hugo Llorisa, który popisał się wieloma świetnymi interwencjami.
– Możemy być jedynie zadowoleni z awansu, ale jeśli chcemy coś osiągnąć na tych mistrzostwach Europy, nie możemy powtórzyć już takiego meczu.
– Z wyjątkiem Hugo w bramce indywidualnie niewielu było u nas piłkarzy, którzy spisaliby się poprawnie.
Nie wiadomo, jak wczorajsza porażka wpłynie na podopiecznych Laurenta Blanca w ćwierćfinale przeciwko Hiszpanii. Benzema jednak zdaje sobie sprawę, że to „La Furia Roja” będzie faworytem tego spotkania.
– Przeciwko Hiszpanom, którzy są zespołem lubiącym grę, będziemy mieli więcej przestrzeni. Ale nie powinniśmy oszukiwać samych siebie, to Hiszpanie będą faworytami, są jedną z najlepszych drużyn na świecie.
– Wiara i zaufanie są nadal, ale teraz musimy odpocząć, by szybko wrócić do pracy.
Mecz Francuzów z Hiszpanami odbędzie się w sobotę w Doniecku o 20:45.









