Angielski napastnik, Darren Bent, przyznał, że z powodu braku powołania na mistrzostwa świata w RPA był bliski zakończenia kariery reprezentacyjnej. Dla snajpera Sunderlandu zabrakło miejsca w kadrze, mimo 26 goli strzelonych w lidze angielskiej.
Bent znalazł się początkowo w 30-osobowej kadrze Albionu na mundialu w RPA. Jednak ostatecznie do Afryki polecieli Wayne Rooney, Jermaine Defoe, Emile Heskey i Peter Crouch. Jak się później okazało, tylko jeden zawodnik z tej czwórki zaliczył trafienie dla ekipy Fabio Capello na turnieju. Bent uważa, że trener Capello zabrał go na zgrupowanie przed mundialem tylko po to, żeby wypełnić 30-osobową kadrę.
− Czułem, jakby mój wyjazd na zgrupowanie w Austrii był niepotrzebnym gestem. Zabrał mnie na obóz przygotowawczy, dał mi 45 minut gry, a ja nie strzeliłem dwóch bramek i chyba o to chodziło. Rozmawiałem o tym z ojcem i menadżerem. Czułem, że jestem tam tylko po to, żeby wypełnić numerki− powiedział rozgoryczony piłkarz.









