Zwycięstwo w Lidze Europy nie zdarza się często. Dla Chelsea Londyn to w pewnym sensie wygrana na otarcie łez, ponieważ londyńska ekipa za priorytet uznaje rozgrywki Ligi Mistrzów. Kolejne trofeum w gablocie na pewno jednak cieszy. Trener Rafael Benitez był dumny ze swoich piłkarzy.
Hiszpański szkoleniowiec przechodził do drużyny ze Stamford Bridge w niezbyt miłej atmosferze. Nie zmieniło się to zapewne do dzisiaj. Po finałowym, zwycięskim spotkaniu z Benficą Lizbona być może zmniejszył się poziom niechęci londyńskich kibiców do Beniteza. Sam trener przyznał, że to zwycięstwo to nagroda za ogromną pracę, którą wykonał cały zespół.
– To nagroda za pracę, którą wykonaliśmy przez cały sezon. Było ciężko, jeśli weźmie się pod uwagę, że wygraliśmy Ligę Europy tak naprawdę z jednym napastnikiem. Z różnych przyczyn mamy do dyspozycji tylko osiemnastkę – skomentował trener Chelsea.
Benitez po najbliższym niedzielnym spotkaniu z Evertonem opuści ławkę trenerską „The Blues” ze względu na to, że kibice najlepszej ekipy w Lidze Europy nigdy nie darzyli go sympatią i tego nie ukrywali. Hiszpan pożegnał się jednak godnie z drużyną, prowadząc ją do zwycięstwa w środowym finale.
Złe zdjęcie. Bramkę strzelił IVANOVIC.
Zmieniają trenera. Jak polska kadra kurde potem się
dziwić że nic nie wygrywają. Dawać mourinho i
niech tak zostanie. Przynajmniej 3 lata niech on
będzie. A nie co rok inny trener. Co oni mieli do di
matheo? Normalnie to wszystko jest śmieszne.