Niedzielne spotkanie na Signal Iduna Park, gdzie Borussia Dortmund podejmie Eintracht Frankfurt wciąż pozostaje tylko marzeniem dla Svena Bendera. Nie wiadomo bowiem, czy trener Jürgen Klopp będzie mógł skorzystać z utalentowanego Niemca.
Już od dłuższego czasu Sven Bender zmaga się z kontuzją w prawym kolanie. Wszystko miało wrócić do normy i właśnie przeciwko Eintrachtowi mieliśmy zobaczyć 20-latka na boisku. Niestety, dzisiaj sytuacja wygląda nieco inaczej. Wciąż bowiem nie wiadomo, czy środkowy pomocnik wystąpi w tej konfrontacji. Niewątpliwie byłaby to ogromna strata dla zespołu. Bender stał się podstawowym piłkarzem „BVB”, a noty, jakie regularnie dostaje od „Kickera”, dobitnie o tym świadczą.
Brak mistrza Europy do lat 19 boleśnie dało się odczuć w ostatniej kolejce. Jürgen Klopp zmuszony był wystawić na pozycji defensywnego pomocnika etatowego środkowego obrońcę, Matsa Hummelsa. W centrum bloku defensywnego zagrał za to Felipe Santana. Ani jednak Hummels, ani 23-letni Brazylijczyk nie zagrali dobrego meczu, przez co gładka porażka 1:4 nie powinna nikogo dziwić.
– Musimy pokazać przeciwko Eintrachtowi, że zasługujemy na czwarte miejsce, które obecnie zajmujemy. Z Benderem czy bez – powiedział Mats Hummels.
Czekać także trzeba na ostateczną diagnozę lekarską w przypadku dwóch innych piłkarzy: Kuby Błaszczykowskiego i Felipe Santany. Polak i Brazylijczyk doznali urazów w potyczce na Mercedes-Benz Arena.








