BE: Falstart faworytów


22 lutego 2012 BE: Falstart faworytów

Pierwsza w tym roku kolejka T-Mobile Ekstraklasy przyniosła kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. Punkty stracili faworyci, dzięki czemu tabela nieco się spłaszczyła. Zapowiada to niesamowite emocje w dalszej części sezonu.


Udostępnij na Udostępnij na

Z czołówki tabeli swój mecz wygrała jedynie Polonia Warszawa. Trzeba przyznać, że choć rywal, czyli ŁKS, nie postawił stołecznej drużynie zbyt wysokich wymagań, to podopieczni Jacka Zielińskiego zagrali dojrzały futbol. Chyba ani przez moment nie było osoby, która wątpiłaby w zwycięstwo gości. Na lewej stronie doskonale grał Brzyski, a w ataku błyszczał Cani. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Polonii 2:0. Nikt nie miałby jednak pretensji, gdyby „Czarne Koszule” zwyciężyły większym stosunkiem bramek. W dodatku na pochwałę zasługuje niezła gra ściągniętego z Maccabi Hajfa Wladimera Dwaliszwilego.

Legia straciła punkty w Zabrzu
Legia straciła punkty w Zabrzu (fot. Rafał Rusek /igol.pl)

Można powiedzieć, że punkty stracił lider z Wrocławia. Śląsk na własnym obiekcie zaledwie zremisował z Ruchem Chorzów. Tyle tylko, że „Niebiescy” należą do ścisłej czołówki tabeli i ich postawa raczej nie mogła nikogo zaskoczyć. Na dobrą sprawę podopieczni Oresta Lenczyka mieli sporo szczęścia, ponieważ najpierw za faul na Jankowskim zaledwie żółtą kartką ukarany został Fojut, a później arbiter uznał nieprawidłowego gola zdobytego przez Cetnarskiego. Lider z Wrocławia z całą pewnością nie zachwycił. Choć Śląsk do swojego konta dopisał jednak punkt, to jednak z sytuacji w tabeli można wywnioskować, iż remis z ruchem potraktowany zostanie raczej jako strata dwóch oczek. A o komplet w kolejnym spotkaniu będzie niezwykle trudno. Następnym rywalem Sebastiana Mili i spółki będzie bowiem Legia.

A propos warszawian. Oni również nie zachwycili. Do Zabrza jechali jako zdecydowany faworyt. Górnik zagrał jednak doskonale. Cała defensywa spisała się na medal, nie dała rozwinąć skrzydeł ofensywnym zawodnikom Legii. Również z przodu Adam Nawałka mógł liczyć na swoich piłkarzy. Znakomite zawody rozegrali Olkowski oraz Nakoulma, którzy dzięki swojej dobrej postawie znaleźli się w naszej jedenastce kolejki. Co można powiedzieć o „Wojskowych”? Jeżeli myślą o mistrzostwie Polski, to z całą pewnością taki mecz jak w Zabrzu nie może im się powtórzyć.

Wisła zaledwie zremisowała z Górnikiem
Wisła zaledwie zremisowała z Górnikiem (fot. Rafał Rusek /igol.pl)

Niespodzianką był również remis Wisły w Lubinie. Pierwszy oficjalny mecz w tym roku wiślacy rozegrali kilka dni wcześniej i zaprezentowali się w nim fantastycznie. Wprawdzie bramkowego remisu w spotkaniu u siebie nie można uznać za wielki sukces, ale jeśli spojrzymy na okoliczności, w których „Białej Gwieździe” przyszło toczyć bój przez większość spotkania, postawa podopiecznych Kazimierza Moskala zasługuje na uznanie. W niedzielnym spotkaniu mało kto stawiał więc na Zagłębie. Czerwona latarnia naszej ligi zawiesiła jednak mistrzowi kraju poprzeczkę bardzo wysoko. Na swoim normalnym, wysokim poziomie zagrali w zasadzie chyba tylko Wilk i Melikson. Ten drugi wiosną zaczyna błyszczeć i wydaje się, że po kontuzji nie ma już śladu. Oby potwierdził to w czwartkowym meczu w Liege.

Szansę na tytuł chyba już bezpowrotnie stracił Lech. Poznaniacy do rozgrywek wracali bardzo zmotywowani. Niestety dla nich, słowa nie przerodziły się w czyny. „Kolejorz” grał bez koncepcji, bez polotu. Wprawdzie długo utrzymywał się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Poszczególne zrywy były rzecz jasna autorstwa Artioma Rudniewa, który jednak w pojedynkę nie mógł zbyt wiele zdziałać. Zaskakująca porażka w meczu z PGE GKS-em Bełchatów sprawiła, że choć oficjalnie władze Lecha pokładają nadzieję w trenerze Bakero, to za kulisami mówi się o szybkich poszukiwaniach nowego szkoleniowca. Niewykluczone, że Hiszpana zastąpi Michał Probierz. Wśród kandydatów na objęcie schedy po Bakero są również Michniewicz oraz Djurdjević.

Pierwsza kolejka w tym roku przyniosła więc sporo zaskakujących wyników. Czy w kolejnych meczach faworyci pokażą, że był to jedynie falstart, czy też zimowy marazm trwał będzie nadal?

Komentarze
~Juan Mata (gość) - 14 lat temu

jest blad ,,Wisła zaledwie zremisowowała z
Górnikiem" chyba raczej z Zagłębiem Lubin.Pozdro

~Babcia Władzia (gość) - 14 lat temu

Nieprawda. Legia przegrała 2:0.

Najnowsze