Ostatnia kolejka przyniosła wiele kontrowersji. W głowach kibiców narodziły się pomysły, w których podejrzewa się o celowe krzywdzenie i faworyzowanie poszczególnych drużyn. Jednak jeśli mówimy o spisku, to czy nie wydaje się, że niektóre kluby robią krzywdę same sobie?
Teoria spisku

W ostatniej kolejce sędziowie postarali się, żeby Polonia nie zdobyła trzech punktów, a Wisła dopisała komplet do swojego dorobku. Ciekawe, że cały stadion widział oba nieprzepisowe zagrania, kiedy to Prejuce Nakoluma przyjmował piłkę ręką, czy Tomasz Ptak został wepchnięty z piłką do bramki. Błędy sędziowskie to w polskiej rzeczywistości coś normalnego, a jednak w tym przypadku można doszukiwać się czegoś więcej. Polonia ostatnio kiepsko się spisuje, nie wszystkim podobają się praktyki prezesa Wojciechowskiego i wielu życzy tej drużynie jak najgorzej. A dlaczego Wisła? No cóż, Kraków jest piłkarska stolicą Polski, komuś bardzo zależy na tym, żeby w ekstraklasie były dwie drużyny z tego miasta, a przynajmniej jedna z nich musi odgrywać pierwsze skrzypce, niezależnie od potencjału piłkarskiego.
Dlaczego Kraków jest faworyzowany? Nie wiadomo, ale widać gołym okiem, że jest. Na przykład taka Cracovia od kilku lat robi wszystko, dosłownie wszystko, by pożegnać się z ekstraklasą. Już tylu trenerów próbowało podnieść ten klub z kolan, mieli do dyspozycji znane nazwiska i duże pieniądze, a zawsze kończyło się płaczem i zgrzytaniem zębów, bo na koniec sezonu widmo spadku głęboko zaglądało w oczy. Nikt nie potrafił pomóc, Rafał Ulatowski tylko zaszkodził, Jurij Szatałow pomógł tylko doraźnie, Dariusz Pasieka też sobie nie poradzi, bo po prostu Cracovia jest skazana na spadek. Mało tego, zdarzyło się, że krakowianie w końcu spadli z ekstraklasy. Tak, udało się osiągnąć długo oczekiwany cel! Ale na przekór samym zainteresowanym PZPN wyciągnął klub Janusza Filipiaka za uszy, degradując ŁKS Łódź. Może w końcu futbolowe władze zlitują się nad tym klubem i pozwolą łaskawie opuścić Cracovii szeregi ekstraklasowiczów, bo powoli zaczyna tu śmierdzieć spiskiem przeciwko fanom futbolu w całym kraju. Ten klub wręcz błaga o spadek, który, wbrew pozorom, może znacznie pomóc. Wydaje się, że Cracovia potrzebuje oczyszczenia, bo w obecnej sytuacji ciężar odniesienia sukcesu przytłacza ich tak mocno, że wcześniej czy później zepchnie ich do niższej klasy rozgrywkowej.
Teoria chaosu













