W absolutnym hicie czwartej kolejki Bundesligi na Veltins Arena gospodarze, czyli Schalke Gelsenkirchen, podejmowali Bayern Monachium. Po ciekawym meczu „Bawarczycy” wygrali 2:0. Gole dla zwycięzców zdobyli Kroos i Müller.
Ogólny bilans spotkań między tymi znakomitymi niemieckimi zespołami jest oczywiście korzystny dla Bayernu, który wygrał 41 z 84 ligowych pojedynków z Schalke. W zeszłym roku na Veltins Arena Bayern okazał się lepszy od klubu z Gelsenkirchen i wygrał 2:0.
Trenerzy wystawili najmocniejsze jedenastki, żaden z nich nie odważył się eksperymentować w tak prestiżowym spotkaniu. Warto zauważyć, że nawet na ławce rezerwowych Bayernu zabrakło Franka Ribery, którego z udziału w tym pojedynku wykluczyła kontuzja uda. Do pełni sił po drobnych problemach zdrowotnych wrócili za to Jones i Huntelaar i obaj znaleźli się w wyjściowym zestawieniu.
Mecz od początku był bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie potrafiła przejąć kontroli nad grą. Pierwszy strzał na bramkę Bayernu w 6. minucie oddał Farfan, jednak uderzył w sam środek siatki i Neuer nie miał problemów z interwencją. Piłkarze Bayernu próbowali odpowiedzieć, jednak ciągle brakowało im dokładności. Po raz pierwszy goście poważnie zagrozili bramce Unnerstalla w 20. minucie, kiedy to z rzutu wolnego uderzał Arjen Robben. Golkiper Schalke poradził sobie jednak (choć nie bez problemów) z tym strzałem.
Pięć minut później „Bawarczycy” stworzyli sobie pierwszą idealną sytuację bramkową. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego piłka trafiła do Robbena, który znakomicie zagrał do Kroosa, a ten wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie główkował Mandzukić, jednak chorwacki napastnik przestrzelił. Piłkarze Schalke odpowiedzieli natychmiastowo, dwójkową akcję Jones – Huntelaar uderzeniem zakończył ten drugi, jednak trafił tylko w boczną siatkę.
Piłkarze Schalke coraz śmielej atakowali i w 39. minucie groźny strzał oddał Farfan, jednak Neuer nie dał się zaskoczyć.
Pierwsza połowa nie przyniosła goli, oba zespoły były dość ostrożne i czekały raczej na błąd przeciwnika.
Początek drugiej części gry to popis piłkarzy Bayernu. W ciągu 15 minut „Bawarczycy” zdobyli dwie bramki. Najpierw w 55. minucie prowadzenie Bayernowi dał Toni Kroos, który technicznym strzałem w prawy róg nie dał szans bramkarzowi Schalke. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Thomas Müller, który trzy minuty później bardzo łatwo ograł Fuchsa, wpadł w pole karne i z ostrego kąta znakomicie uderzył po ziemi, zdobywając drugiego gola dla Bayernu. W 60. minucie Müller mógł skompletować hat-tricka, jednak uderzył obok bramki.
Kilka chwil później Robben znalazł się w sytuacji sam na sam z Unnerstallem, jednak przegrał ten pojedynek. Piłkarze Schalke grali coraz bardziej nerwowo, żółtymi kartkami zostali ukarani Fuchs i Matip. W 81. minucie z dystansu uderzał Farfan, jednak i tym razem Neuer nie dał się zaskoczyć.
Zawodnicy Bayernu w ostatnich minutach długo utrzymywali się przy piłce, chcąc zachować dotychczasowy rezultat. Tempo meczu w końcówce wyraźnie zmalało. Piłkarze z Monachium zasłużenie wygrali i zdobyli trzy punkty, pokazując, że są drużyną zdecydowanie lepszą od Schalke.








