Juventusowi Turyn daleko do potęgi sprzed kilku lat. Legendarny włoski zespół może nawet nie zagrać w przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej. Takiej sytuacji nie wyobraża sobie obrońca zespołu, Andrea Barzagli.
Jeśli do finału Coppa Italia dostanie się Palermo, a ich przeciwnicy będą mieli już zapewniony awans do europejskich pucharów, to zespół ten zagra w Lidze Europejskiej. W takiej sytuacji z Serie A do tych rozgrywek dostałyby się jedynie drużyny z miejsca piątego i szóstego. Juventus zajmuje obecnie siódmą pozycję.
– Palermo zremisowało w Mediolanie 2:2. Dla piłkarzy jest to bardzo dobry wynik i mają duże szanse na końcowy sukces. Musimy wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i awansować do Europy, nie patrząc na innych. To normalne, że kibice „Juve” pamiętają czasy, gdy Juventus dominował we Włoszech i Europie. W ostatnich latach pojawiły się jednak liczne trudności i wiele się zmieniło. Teraz staramy się zbudować drużynę zdolną do rywalizacji z najlepszymi. Kibice muszą w nas wierzyć. Wróciłem do Włoch z wielką chęcią gry. Znałem już Del Neriego i kilku kolegów z drużyny, więc nie była to trudna decyzja – powiedział Barzagli.










