Trener PGE GKS-u Bełchatów przyznał po porażce w meczu ze Śląskiem Wrocław, że zespół gości przegrał na własne życzenie. Bartoszek nie był także zadowolony z faktu, że piłkarze nie wyciągnęli wniosków po porażce z Cracovią.
Przegrana 2:4, przy prowadzeniu 2:1 po pierwszej połowie, nie wprowadziła trenera Bartoszka w zbyt optymistyczny nastrój. – Po takim meczu nie do końca mam ochotę komentować cokolwiek. Muszę gryźć się w język, bo tego spotkania nie powinniśmy przegrać, ale zrobiliśmy to. Nie odrobiliśmy lekcji po potyczce z Cracovią, nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków. Nie takie były założenia w szatni, nie w taki sposób mieliśmy rozpocząć drugą połowę. Popełniliśmy kuriozalne błędy, dzięki którym Śląsk wygrał mecz – denerwował się szkoleniowiec GKS-u.
Opiekun gości przyznał także, że trudno było w drugiej połowie podjąć walkę po dwóch nokautujących ciosach Śląska. – Trudno było podnieść się po objęciu przez rywala prowadzenia w taki sposób. Przegraliśmy, można powiedzieć, na własne życzenie. Nasze ataki wyglądały chaotycznie, brakowało nam cierpliwości, czas uciekał, a w nasze poczynania wkradło się sporo nerwowości. Śląsk mądrze się bronił, ale porażka jest zbyt wysoka – zakończył.










