Bartosz Białek przechodzi do VfL Wolfsbutg. Tym samym stało się to, o czym od dłuższego czasu mówiono w polskich mediach. Młody Białek to kolejny zawodnik, który wyraźnie zasili budżet Zagłębia Lubin. Mało tego, został on najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii klubu. Nawet Krzysztof Piątek odchodził za mniejszą kwotę. Co czeka młodego Polaka za naszą zachodnią granicą?
Bartosz Białek ma za sobą udany debiutancki sezon. W ubiegłych rozgrywkach wystąpił on w 19 spotkaniach, w których zdobył dziewięć bramek. Dużo to czy mało w wieku 18 lat? Niełatwo oszacować. Niemniej jednak to wystarczyło, by zwrócono wzrok na 18-letniego napastnika urodzonego w Brzegu. Wygrały „Wilki” i musiały za niego wyłożyć niemałą jak na polskie realia sumę. Mowa tu o pięciu milionach euro, a w grę wchodzą również bonusy.
Z punktu widzenia klubu to kolejny transfer pokazujący, że szkolenie młodzieży w końcu zaczyna przynosić wymierne korzyści. 18-latek przełamał kolejną barierę i jeżeli odnajdzie się w zespole z Wolfsburga, będzie to dobrą reklamą akademii Zagłębia Lubin. Tak więc możemy się spodziewać, że wkrótce kolejni emisariusze zagranicznych klubów będą przyjeżdżać do Lubina po piłkarzy Zagłębia.
Bartosz Białek – debiutant
Bartosz Białek jeszcze nie tak dawno zmagał się z kontuzją, co znacząco opóźniło jego debiut w pierwszej drużynie Zagłębia Lubin. Jeszcze za kadencji Bena van Daela był w orbicie zainteresowań sztabu seniorskiej ekipy. Więcej o tym będzie można przeczytać na naszej stronie. Już w najbliższych dniach ukaże się wywiad z byłym już szkoleniowcem Zagłębia Lubin. Holender nie mógł jednak dać szansy Białkowi wcześniej z powodu wspomnianej wyżej kontuzji. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Białek zdołał zadebiutować i w wieku 18 lat stał się podstawowym napastnikiem drużyny z PKO Ekstraklasy. Spisał się solidnie. Dziewięć bramek to dobry prognostyk na przyszłość. Samo otoczenie piłkarza i klubu z Lubina twierdzi, że młodzieżowy reprezentant Polski to talent czystej wody.











