Barometr transferowy: Kogo potrzebują kluby w ekstraklasie?
Kuba Korona, Patryk Motyka· 7 min czytania
Fot. Darko Jevtić; Inaki Astiz; Ivica Vrdoljak;
Okno transferowe trwa w najlepsze, a i polskie kluby nie śpią. Skauci ciężko pracują w zaciszu swoich gabinetów, więc i my nie pozostajemy bezczynni. Oto nasze rady, a czasem też pobożne życzenia dla klubów z ukochanej ekstraklasy z okazji trwającej transferowej gorączki!
16) Podbeskidzie Bielsko-Biała
Atmosfera pod Klimczokiem jest tak gęsta, że można by ją kroić nożem. „Górale” przezimują na ostatniej, czyli 16. pozycji z niechlubnym mianem „czerwonej latarni” wypisanym na nieco wyblakłych koszulkach meczowych. Podbeskidzie ma najsłabszą defensywę w lidze, łatwo się więc domyślić, którą formację będzie chciał wzmocnić Robert Podoliński. Stoperzy tacy, jak: Kolcak, Lazarus, Horoszkiewicz, czy (o zgrozo) Nowak to za mało, aby myśleć o utrzymaniu.
Cel transferowy: Ciupaga dla rozzłoszczonego Podolińskego
Realny cel transferowy: Środkowy obrońca potrzebny od zaraz.
15) Górnik Zabrze
Paweł Golański już przyszedł do Górnika (fot. Mateusz Pietrasiewicz / iGol.pl)
Mocno zabrał się do pracy sztab trenera Ojrzyńskiego. Jest Golański, jest Steblecki, bardzo ciekawą pracę wykonali skauci, który „wyhaczyli” 22-krotnego reprezentanta Estonii – lewego obrońcę, Kena Kallaste. Kadra jest wyrównana, gotowa do walki o utrzymanie. Towarem deficytowym w Zabrzu jest środkowy napastnik i nie wydaje się, aby mimo niezłych występów w końcówce roku Skrzypczak mógł zachować miejsce w ataku. Gergel i spółka mogą nie udźwignąć ciężaru zdobywania goli – „Górnicy” potrzebują egzekutora.
Cel transferowy: Ciężarówka kurczaków dla Pana Stanisława
Realny cel transferowy: Bramkostrzelny napastnik
14) Śląsk Wrocław
Romuald Szukiełowicz zabierze swoich podopiecznych w góry. Będzie bieganie po śniegu, przenoszenie ciężkich drewnianych kloców – sceny rodem z czwartej części Rocky’ego. Pytanie, czy doświadczony trener znajdzie w góralskiej chatce coś więcej niż grzane piwo i stertę testów psychologicznych? Może znajdzie nowego obrońcę, pomocnika, może napastnika? W Śląsku potrzeba wzmocnień w każdej formacji, ale wydaje się, że podstawowym celem sztabu z Wrocławia powinien być ktoś, kto napełni życiem umierającą drugą linię zespołu.
Cel transferowy: Sprzęt do wspinaczki wysokogórskiej
Realny cel transferowy: Kreatywny rozgrywający
13) Wisła Kraków
Gdyby pierwsza część sezonu potrwała nieco dłużej, to pewnie na ławce „Białej Gwiazdy” zasiedliby wkrótce: woźny, szatniarka i pies trenera Broniszewskiego. Wisła, podobnie jak Śląsk, potrzebuje wzmocnień w każdej formacji. A pieniędzy jak nie było, tak nie ma, chociaż kibice z Reymonta, niczym tonący brzytwy, chwytają się informacji, jakoby Józef Wojciechowski miał chrapkę na przejęcie klubu. Czego więc potrzebuje Wisła?
Realny cel transferowy: „Dziesiątka” na miarę Stilicia
12) Korona Kielce
Maciej Wilusz biegnie do Poznania (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)
Skład węgla i papy radzi sobie, jak dotychczas, zaskakująco dobrze. 12. lokata zespołu, który przez wszystkich, od Wróżbity Macieja po ligowych ekspertów, był typowany jako pewny spadkowicz, to jedna z większych sensacji ekstraklasy. Praca, jaką wykonał trener Brosz, zasługuje na duże słowa uznania. Wszystko może się jednak zawalić, skoro Lech Poznań zdecydował się ściągnąć z wypożyczenia ostoję kieleckiej defensywy – Macieja Wilusza. W Kielcach pali się czerwona lampka i rozpoczynają się rozpaczliwe poszukiwania stopera. I znając życie, Brosz będzie zmuszony postawić na parę Ostatnia Deska Ratunku –Dejmek. Może nie najgorszym rozwiązaniem byłoby poszukanie stopera już teraz, zamiast później płakać nad rozlanym mlekiem?
Cel transferowy: Nowy inwestor
Realny cel transferowy: Stoper
11) Termalica Bruk-Bet Nieciecza
Polski odpowiednik Hoffenheim? Chyba obrazilibyśmy takim stwierdzeniem Nieciecza, która swoim folklorem stoi o co najmniej dwie półki wyżej aniżeli wspomniane miasteczko z Niemiec. Jest dobrze, podopieczni Piotra Mandrysza nie zawiedli. Ale przecież nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogłoby być lepiej, prawda? Gdzie lub w czyim posiadaniu znajduje się klucz do tego, aby Termalica wskoczyła do czołowej ósemki?
Cel transferowy: Sto tysięcy mieszkańców
Realny cel transferowy: Napastnik lepszy od Kędziory
10) Lechia Gdańsk
Zawód? Rozczarowanie? Cytując klasykę polskiego kina: „Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby to opisać”. Huczne transfery i jeszcze huczniejsze zapowiedzi. A w lidze? Spektakularne klapy i jeszcze bardziej spektakularne konferencje von Heesena. Trzech trenerów w ciągu zaledwie 21 kolejek. Imponujące. Cele Lechii na okienko transferowe?
Cel transferowy: Stabilizacja
Realny cel transferowy: Siedemnastu bezużytecznych skrzydłowych
9) Górnik Łęczna
Czy można było spodziewać się po podopiecznych Szatałowa czegoś więcej? Nie. Jak dotąd zespół z Lubelszczyzny wykręca wynik zadowalający w porywach do olśniewającego. Łęcznianie nie są w czołowej ósemce tylko dlatego, że mają gorszy bilans od Jagiellonii. Mało kto przypuszczał, że tak potoczy się sezon, zwłaszcza gdy zespół opuszczali Fiodor Cernych czy Patrik Mraz. Górnik Łęczna to solidna marka, ale nie pozbawiona mankamentów.
Cel transferowy: Brat bliźniak kopalni „Bogdanka”
Realny cel transferowy: Dycha!
8) Jagiellonia Białystok
Po letnim okienku transferowym, w którym wymieniono dużą część wyjściowego składu, trener Probierz znacznie bardziej chciałby, żeby klub się nie osłabił, aniżeli miałby celować w konkretne wzmocnienia. Gdyby nie odsunięcie od składu Filipa Modelskiego, kadra byłaby kompletna i w zupełności wystarczająca. Tradycyjnie do kadry dołączy wagon juniorów i niewykluczone, że tradycyjnie ktoś odpali na dobre.
Cel transferowy: Uczciwi sędziowie
Realny cel transferowy: Prawy obrońca
7) Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin nie potrzebuje transferów (fot. fot. Grzegorz Rutkowski;)
Całkiem przyjemne zaskoczenie. Okazuje się, że radykalnie odmłodzona kadra potrafi grać w piłkę i radzi sobie całkiem nieźle. Trener Stokowiec ucieszy się pewnie z każdego nowego piłkarza, choć tak naprawdę na żadnej pozycji nie ma wyraźnie słabszego punktu. Jeśli nikt z kluczowych graczy nie odejdzie, to i obecny skład spokojnie może powalczyć o górną ósemkę.
Cel transferowy: wagon szrotu z południa Europy
Realny cel transferowy: Skrzydłowy dla zwiększenia konkurencji
6) Lech Poznań
Mimo fascynującej pogoni za czołówką w końcówce ligowej jesieni w dalszym ciągu zagadnienie „transfery w ekstraklasie” kojarzy się głównie właśnie z „Kolejorzem”. Klubowi z Poznania potrzeba kilku nowych twarzy, najbardziej rzecz jasna na szpicy, gdzie w tym momencie jedyny poważny napastnik jest kontuzjowany, a jaka jest reszta, to każdy widzi. Na innych pozycjach jest nieźle, choć wciąż można by pomyśleć o skrzydłowym i bocznym obrońcy.
Cel transferowy: Drugi Denis Thomalla
Realny cel transferowy: Napastnik z prawdziwego zdarzenia
5) Ruch Chorzów
Patryk Lipski wyraża więcej niż tysiąc słów (fot. Marcin Kuźnia)
Biedny Waldemar Fornalik. Działacze klubu przy Cichej pewnie myślą, że skoro z takim składem osiągnął tak wysoką lokatę w lidze, to w przypadku odejścia czołowych 7-8 piłkarzy osiągnie to samo. Nic bardziej mylnego! Włodarze „Niebieskich” postanowili nieco powiększyć pole manewru „Waldka Kinga” i planują małą ofensywę transferową. Na celowniku głównie młodzi zawodnicy na dorobku, którzy chcą zostać nowymi Mazkami, Stępińskimi czy Lipskimi.
Cel transferowy: Po jednym zawodniku na każdą pozycję
Realny cel transferowy: Boczny obrońca
4) Pogoń Szczecin
Dotychczasowi królowie zimy. Wyrwanie Adama Gyurcso ze szponów Lecha i Legi było czymś imponującym. Wszyscy z niecierpliwością wypatrują newsów ze Szczecina i oczekują kolejnej bomby. Czy taka się pojawi – nie wiadomo– wydaje się jednak, że „Portowcy” są w stanie zaskoczyć jeszcze jakimś prezentem dla swoich kibiców i trenera Michniewicza. Po puchary marsz!
Cel transferowy: Nowy stadion
Realny cel transferowy: Skrzydłowy
3) Cracovia
Denis Rakels zobaczył szansę na koronę króla strzelców (fot. Marcin Kuźnia/igol.pl)
Po tej drugiej stronie Błoń najweselsza zima od dziesięcioleci. Drużyna gra dobrze, kibice się cieszą, fajerwerki w Nowy Rok najlepsze w mieście. Czego chcieć więcej? Zapewne co drugi fan „Pasów” przełamując się opłatkiem, życzył swojej rodzinie pozostania w klubie Denisa Rakelsa i utrzymania niesamowitego poziomu z 2015 roku. Dopóki te dwa życzenia będą się spełniać, klub nie będzie potrzebował nowych twarzy, ewentualnie kogoś, kto zapobiegnie wybieganiu w wyjściowym składzie Bartosza Rymaniaka.
Cel transferowy: Ze dwie Kapustki i trzy Rakelsy
Realny cel transferowy: Stoper
2) Legia Warszawa
Szykuje się stulecie, wypada uczcić je z pompą. Gdyby nie wredny Piast i złośliwa Cracovia, już pewnie część kibiców odpalałaby petardy i chłodziła szampany mówiąc w swoim stylu, że w tej lidze nie ma z kim przegrać. Wygląda na to, że nie jest wcale tak znakomicie, a Legia będzie musiała się naprawdę wysilić, by być najlepszą w kraju. Bez transferów się nie obędzie, na niektórych pozycjach jest prawdziwy płacz i zgrzytanie zębów, a na jednej szczególnie.
Cel transferowy: Andreas Wittwer
Realny cel transferowy: Jakikolwiek lewy obrońca, może być nawet Andreas Wittwer
1) Piast Gliwice
Na deser zostawiamy lidera. Czy po takiej jesieni można wymagać czegoś więcej? Presja wzrośnie teraz po stokroć, wszyscy będą bowiem czekali, kiedy ten Piast się w końcu wyrżnie. Szansa ku temu oczywiście istnieje, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że gliwiczanie na poważnie myślą o walce o najwyższe laury i już się na nią szykują. Kogo by Radoslav Latal nie kupił, kibice ufają mu bezgranicznie – gdyby obok Vacka biegał Joźin z Baźin, też by nie narzekali. Bo i narzekać nie ma na co.
Cel transferowy: Zdzisław Kręcina: Powrót króla
Realny cel transferowy: Jeden obrońca dla zwiększenia konkurencji
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
Okno transferowe trwa w najlepsze, a i polskie kluby nie śpią. Skauci ciężko pracują w zaciszu swoich gabinetów, więc i my nie pozostajemy bezczynni. Oto nasze rady, a czasem też pobożne życzenia dla klubów z ukochanej ekstraklasy z okazji trwającej transferowej gorączki!
16) Podbeskidzie Bielsko-Biała
Atmosfera pod Klimczokiem jest tak gęsta, że można by ją kroić nożem. „Górale” przezimują na ostatniej, czyli 16. pozycji z niechlubnym mianem „czerwonej latarni” wypisanym na nieco wyblakłych koszulkach meczowych. Podbeskidzie ma najsłabszą defensywę w lidze, łatwo się więc domyślić, którą formację będzie chciał wzmocnić Robert Podoliński. Stoperzy tacy, jak: Kolcak, Lazarus, Horoszkiewicz, czy (o zgrozo) Nowak to za mało, aby myśleć o utrzymaniu.
Cel transferowy: Ciupaga dla rozzłoszczonego Podolińskego
Realny cel transferowy: Środkowy obrońca potrzebny od zaraz.
15) Górnik Zabrze
Paweł Golański już przyszedł do Górnika (fot. Mateusz Pietrasiewicz / iGol.pl)
Mocno zabrał się do pracy sztab trenera Ojrzyńskiego. Jest Golański, jest Steblecki, bardzo ciekawą pracę wykonali skauci, który „wyhaczyli” 22-krotnego reprezentanta Estonii – lewego obrońcę, Kena Kallaste. Kadra jest wyrównana, gotowa do walki o utrzymanie. Towarem deficytowym w Zabrzu jest środkowy napastnik i nie wydaje się, aby mimo niezłych występów w końcówce roku Skrzypczak mógł zachować miejsce w ataku. Gergel i spółka mogą nie udźwignąć ciężaru zdobywania goli – „Górnicy” potrzebują egzekutora.
Cel transferowy: Ciężarówka kurczaków dla Pana Stanisława
Realny cel transferowy: Bramkostrzelny napastnik
14) Śląsk Wrocław
Romuald Szukiełowicz zabierze swoich podopiecznych w góry. Będzie bieganie po śniegu, przenoszenie ciężkich drewnianych kloców – sceny rodem z czwartej części Rocky’ego. Pytanie, czy doświadczony trener znajdzie w góralskiej chatce coś więcej niż grzane piwo i stertę testów psychologicznych? Może znajdzie nowego obrońcę, pomocnika, może napastnika? W Śląsku potrzeba wzmocnień w każdej formacji, ale wydaje się, że podstawowym celem sztabu z Wrocławia powinien być ktoś, kto napełni życiem umierającą drugą linię zespołu.
Cel transferowy: Sprzęt do wspinaczki wysokogórskiej
Realny cel transferowy: Kreatywny rozgrywający
13) Wisła Kraków
Gdyby pierwsza część sezonu potrwała nieco dłużej, to pewnie na ławce „Białej Gwiazdy” zasiedliby wkrótce: woźny, szatniarka i pies trenera Broniszewskiego. Wisła, podobnie jak Śląsk, potrzebuje wzmocnień w każdej formacji. A pieniędzy jak nie było, tak nie ma, chociaż kibice z Reymonta, niczym tonący brzytwy, chwytają się informacji, jakoby Józef Wojciechowski miał chrapkę na przejęcie klubu. Czego więc potrzebuje Wisła?
Cel transferowy: Racjonalny prezes
Realny cel transferowy: „Dziesiątka” na miarę Stilicia
12) Korona Kielce
Maciej Wilusz biegnie do Poznania (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)
Skład węgla i papy radzi sobie, jak dotychczas, zaskakująco dobrze. 12. lokata zespołu, który przez wszystkich, od Wróżbity Macieja po ligowych ekspertów, był typowany jako pewny spadkowicz, to jedna z większych sensacji ekstraklasy. Praca, jaką wykonał trener Brosz, zasługuje na duże słowa uznania. Wszystko może się jednak zawalić, skoro Lech Poznań zdecydował się ściągnąć z wypożyczenia ostoję kieleckiej defensywy – Macieja Wilusza. W Kielcach pali się czerwona lampka i rozpoczynają się rozpaczliwe poszukiwania stopera. I znając życie, Brosz będzie zmuszony postawić na parę Ostatnia Deska Ratunku –Dejmek. Może nie najgorszym rozwiązaniem byłoby poszukanie stopera już teraz, zamiast później płakać nad rozlanym mlekiem?
Cel transferowy: Nowy inwestor
Realny cel transferowy: Stoper
11) Termalica Bruk-Bet Nieciecza
Polski odpowiednik Hoffenheim? Chyba obrazilibyśmy takim stwierdzeniem Nieciecza, która swoim folklorem stoi o co najmniej dwie półki wyżej aniżeli wspomniane miasteczko z Niemiec. Jest dobrze, podopieczni Piotra Mandrysza nie zawiedli. Ale przecież nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogłoby być lepiej, prawda? Gdzie lub w czyim posiadaniu znajduje się klucz do tego, aby Termalica wskoczyła do czołowej ósemki?
Cel transferowy: Sto tysięcy mieszkańców
Realny cel transferowy: Napastnik lepszy od Kędziory
10) Lechia Gdańsk
Zawód? Rozczarowanie? Cytując klasykę polskiego kina: „Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby to opisać”. Huczne transfery i jeszcze huczniejsze zapowiedzi. A w lidze? Spektakularne klapy i jeszcze bardziej spektakularne konferencje von Heesena. Trzech trenerów w ciągu zaledwie 21 kolejek. Imponujące. Cele Lechii na okienko transferowe?
Cel transferowy: Stabilizacja
Realny cel transferowy: Siedemnastu bezużytecznych skrzydłowych
9) Górnik Łęczna
Czy można było spodziewać się po podopiecznych Szatałowa czegoś więcej? Nie. Jak dotąd zespół z Lubelszczyzny wykręca wynik zadowalający w porywach do olśniewającego. Łęcznianie nie są w czołowej ósemce tylko dlatego, że mają gorszy bilans od Jagiellonii. Mało kto przypuszczał, że tak potoczy się sezon, zwłaszcza gdy zespół opuszczali Fiodor Cernych czy Patrik Mraz. Górnik Łęczna to solidna marka, ale nie pozbawiona mankamentów.
Cel transferowy: Brat bliźniak kopalni „Bogdanka”
Realny cel transferowy: Dycha!
8) Jagiellonia Białystok
Po letnim okienku transferowym, w którym wymieniono dużą część wyjściowego składu, trener Probierz znacznie bardziej chciałby, żeby klub się nie osłabił, aniżeli miałby celować w konkretne wzmocnienia. Gdyby nie odsunięcie od składu Filipa Modelskiego, kadra byłaby kompletna i w zupełności wystarczająca. Tradycyjnie do kadry dołączy wagon juniorów i niewykluczone, że tradycyjnie ktoś odpali na dobre.
Cel transferowy: Uczciwi sędziowie
Realny cel transferowy: Prawy obrońca
7) Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin nie potrzebuje transferów (fot. fot. Grzegorz Rutkowski;)
Całkiem przyjemne zaskoczenie. Okazuje się, że radykalnie odmłodzona kadra potrafi grać w piłkę i radzi sobie całkiem nieźle. Trener Stokowiec ucieszy się pewnie z każdego nowego piłkarza, choć tak naprawdę na żadnej pozycji nie ma wyraźnie słabszego punktu. Jeśli nikt z kluczowych graczy nie odejdzie, to i obecny skład spokojnie może powalczyć o górną ósemkę.
Cel transferowy: wagon szrotu z południa Europy
Realny cel transferowy: Skrzydłowy dla zwiększenia konkurencji
6) Lech Poznań
Mimo fascynującej pogoni za czołówką w końcówce ligowej jesieni w dalszym ciągu zagadnienie „transfery w ekstraklasie” kojarzy się głównie właśnie z „Kolejorzem”. Klubowi z Poznania potrzeba kilku nowych twarzy, najbardziej rzecz jasna na szpicy, gdzie w tym momencie jedyny poważny napastnik jest kontuzjowany, a jaka jest reszta, to każdy widzi. Na innych pozycjach jest nieźle, choć wciąż można by pomyśleć o skrzydłowym i bocznym obrońcy.
Cel transferowy: Drugi Denis Thomalla
Realny cel transferowy: Napastnik z prawdziwego zdarzenia
5) Ruch Chorzów
Patryk Lipski wyraża więcej niż tysiąc słów (fot. Marcin Kuźnia)
Biedny Waldemar Fornalik. Działacze klubu przy Cichej pewnie myślą, że skoro z takim składem osiągnął tak wysoką lokatę w lidze, to w przypadku odejścia czołowych 7-8 piłkarzy osiągnie to samo. Nic bardziej mylnego! Włodarze „Niebieskich” postanowili nieco powiększyć pole manewru „Waldka Kinga” i planują małą ofensywę transferową. Na celowniku głównie młodzi zawodnicy na dorobku, którzy chcą zostać nowymi Mazkami, Stępińskimi czy Lipskimi.
Cel transferowy: Po jednym zawodniku na każdą pozycję
Realny cel transferowy: Boczny obrońca
4) Pogoń Szczecin
Dotychczasowi królowie zimy. Wyrwanie Adama Gyurcso ze szponów Lecha i Legi było czymś imponującym. Wszyscy z niecierpliwością wypatrują newsów ze Szczecina i oczekują kolejnej bomby. Czy taka się pojawi – nie wiadomo– wydaje się jednak, że „Portowcy” są w stanie zaskoczyć jeszcze jakimś prezentem dla swoich kibiców i trenera Michniewicza. Po puchary marsz!
Cel transferowy: Nowy stadion
Realny cel transferowy: Skrzydłowy
3) Cracovia
Denis Rakels zobaczył szansę na koronę króla strzelców (fot. Marcin Kuźnia/igol.pl)
Po tej drugiej stronie Błoń najweselsza zima od dziesięcioleci. Drużyna gra dobrze, kibice się cieszą, fajerwerki w Nowy Rok najlepsze w mieście. Czego chcieć więcej? Zapewne co drugi fan „Pasów” przełamując się opłatkiem, życzył swojej rodzinie pozostania w klubie Denisa Rakelsa i utrzymania niesamowitego poziomu z 2015 roku. Dopóki te dwa życzenia będą się spełniać, klub nie będzie potrzebował nowych twarzy, ewentualnie kogoś, kto zapobiegnie wybieganiu w wyjściowym składzie Bartosza Rymaniaka.
Cel transferowy: Ze dwie Kapustki i trzy Rakelsy
Realny cel transferowy: Stoper
2) Legia Warszawa
Szykuje się stulecie, wypada uczcić je z pompą. Gdyby nie wredny Piast i złośliwa Cracovia, już pewnie część kibiców odpalałaby petardy i chłodziła szampany mówiąc w swoim stylu, że w tej lidze nie ma z kim przegrać. Wygląda na to, że nie jest wcale tak znakomicie, a Legia będzie musiała się naprawdę wysilić, by być najlepszą w kraju. Bez transferów się nie obędzie, na niektórych pozycjach jest prawdziwy płacz i zgrzytanie zębów, a na jednej szczególnie.
Cel transferowy: Andreas Wittwer
Realny cel transferowy: Jakikolwiek lewy obrońca, może być nawet Andreas Wittwer
1) Piast Gliwice
Na deser zostawiamy lidera. Czy po takiej jesieni można wymagać czegoś więcej? Presja wzrośnie teraz po stokroć, wszyscy będą bowiem czekali, kiedy ten Piast się w końcu wyrżnie. Szansa ku temu oczywiście istnieje, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że gliwiczanie na poważnie myślą o walce o najwyższe laury i już się na nią szykują. Kogo by Radoslav Latal nie kupił, kibice ufają mu bezgranicznie – gdyby obok Vacka biegał Joźin z Baźin, też by nie narzekali. Bo i narzekać nie ma na co.
Cel transferowy: Zdzisław Kręcina: Powrót króla
Realny cel transferowy: Jeden obrońca dla zwiększenia konkurencji