Podopieczni Massimiliano Allegriego wygrali z Udinese 2:1. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Mario Balotelli.
To spotkanie było dla zawodników Milanu kluczowe, Inter i Lazio przegrały bowiem swoje mecze, a zwycięstwo pozwoliłoby mediolańczykom włączyć się do gry o Ligę Mistrzów. Jednakże zespół z Udine nie chciał tanio sprzedać skóry.
Już w 1. minucie gry Mario Balotelli przejął piłkę w środkowej strefie boiska i pobiegł z nią w kierunku pola karnego, po czym oddał strzał z dystansu, ale futbolówka minimalnie minęła słupek bramki Udinese. Zespół z Mediolanu wyprowadzał szybkie kontrataki, zamierzając szybko otworzyć wynik. Goście mieli problem, aby wyjść z własnej połowy boiska, bo Milan dobrze wybijał przeciwnika z rytmu. W 10. minucie Mario Balotelli kapitalnie zagrał piłkę w „szesnastkę” do Nianga, który stanął oko w oko z golkiperem Udinese. Daniele Padelli wybronił ten strzał, lecz to nie był koniec akcji, ale jeden z obrońców uratował zespół gości, wybijając piłkę z linii bramkowej. W tej sytuacji arbiter dopatrzył się faulu Francuza i nawet gdyby padła bramka, to nie zostałaby uznana.
Gospodarze nie zwalniali tempa. Ignazio Abate zagrywał w pole karne, gdzie dobrze ustawiony był Stephan El Shaarawy. Napastnik „Rossonerich” dostał kapitalne zagranie, po którym uderzył głową, ale piłka poszybowała nad bramką gości. W 25. minucie Milan dopiął swego. Stephan El Shaarawy wparował z futbolówką w „szesnastkę” i próbował zagrywać w głąb pola do znajdujących się tam partnerów. Futbolówka odbiła się od obrońcy Udinese i trafiła pod nogi Mario Balotellego, który precyzyjnym strzałem z niewielkiej odległości nie dał szans bramkarzowi rywala. W tym momencie Włoch uradował wszystkich fanów swojej drużyny, którzy pojawili się na stadionie. Później Balotelli kontynuował swój show. Pokusił się o uderzenie z dystansu, ale Daniele Padelli wyciągnął się jak struna i z najwyższym trudem sparował piłkę nad poprzeczkę. Gościom brakowało pomysłu na skuteczne przeprowadzenie akcji, dlatego Marco Amelia nie miał dużo pracy.
W drugiej części spotkania przyjezdna ekipa chciała odmienić niekorzystne dla siebie losy tego meczu. Stephan El Shaarawy oddał strzał zza pola karnego, ale minął się z celem, bo piłka poszybowała znacznie nad bramką. W 52. minucie Antonio Di Natale dostał długą piłkę ze środka boiska i z kilku metrów spudłował. Trzy minuty później Udinese doprowadziło do wyrównania. Luis Muriel przejął piłkę w środkowej strefie i ruszył z futbolówką w kierunku bramki przeciwnika, a następnie zagrał do Giampiero Pinziego, który oddał precyzyjny strzał z okolic szesnastego metra, doprowadzając do wyrównania. Zawodnicy z Mediolanu spoczęli na laurach, pokazując dużą niefrasobliwość. Mediolańczycy za wszelką cenę chcieli ponownie przejąć inicjatywę w tych zawodach, ale brakowało im wykończenia. Gospodarze z upływem czasu popełniali coraz więcej błędów, dlatego Udinese zyskiwało wolną przestrzeń.
W 71. minucie Niang przejął futbolówkę w „szesnastce” i oddał strzał, który minął bliższy słupek bramki, więc akcja spaliła na panewce. Kilka minut później goście mieli nieprawdopodobne szczęście. Mario Balotelli popisał się atomowym uderzeniem w polu karnym, lecz piłka trafiła w poprzeczkę, co uratowało podopiecznych Francesco Guidolina. Defensorzy Udinese starali się grać bardzo konsekwentnie, bo jeżeli straciliby bramkę, to powrót do walki byłby arcytrudnym zadaniem. W 86. minucie Balotelli doskonale uderzył z rzutu wolnego, lecz bramkarz gości ponownie popisał się świetną paradą i zażegnał niebezpieczeństwo. W doliczonym czasie gry Montolivo oddał z dystansu strzał, który minimalnie minął bramkę Udinese. W 92. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy za faul na Stephanie El Shaarawym w „szesnastce”. Wykonawcą był Mario Balotelli, który pewnie pokonał bramkarza swojego rywala i tym golem przechylił szalę zwycięstwa na korzyść drużyny z Mediolanu.










