Już w najbliższą sobotę poznamy mistrza Polski. Na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu miejscowy Lech zmierzy się z Zagłębiem Lubin.
Gospodarze muszą wygrać z zespołem prowadzonym przez Marka Bajora, aby zapewnić sobie szósty w historii tytuł mistrza Polski. Trener Zagłębia, mimo iż jego drużyna jest już pewna utrzymania, jest przekonany, że jego zawodnicy nie odpuszczą spotkania.

– W sobotę chcę zobaczyć, jak mój zespół dobrze gra w piłkę, oczekuję drużyny, która nie trzęsie się ze strachu przed mocnym przeciwnikiem. Wynik w tym spotkaniu jest sprawą otwartą. Oczywiście, cele, jakie mieliśmy postawione przed tą rundą, już zrealizowaliśmy. Lech przy Bułgarskiej rzadko traci punkty. Czeka nas ciężkie zadanie, ale jesteśmy w dobrej dyspozycji, do tego nie ciąży już na nas presja i myślę, że może nas czekać naprawdę dobry mecz – mówi przed meczem z Lechem Marek Bajor.
Opiekun „Miedziowych” pracował w Lechu, jako asystent Franciszka Smudy, aż do 2009 roku, po czym obaj panowie przenieśli się do Lubina. Gdy Smuda został trenerem reprezentacji Polski, Bajor zajął jego miejsca na ławce trenerskiej.
– Na pewno to, że pracowałem w Poznaniu, trochę ułatwi mi zadanie. Znam przecież doskonale większość zawodników Lecha. Wiem, na co stać każdego z nich, ale i jakie ma wady. Moi piłkarze na pewno o tym wszystkim dowiedzą się na odprawach przed meczem – dodaje Bajor.