Przez pięć kolejnych sezonów Ayoze Perez nie potrafił zdobyć przynajmniej dziesięciu bramek w trakcie jednego ligowego sezonu. W obecnej kampanii nastąpił przełom. Hiszpan błyszczy jak nigdy wcześniej, w ostatnich tygodniach kolejnymi trafieniami zapewniając Newcastle United bezpieczne utrzymanie w Premier League. Ponadto stał się liderem ofensywy „The Magpies” i jednym z najbardziej pożądanych graczy przez hiszpańskie kluby.
Transfer Ayoze Pereza latem 2014 roku do Newcastle United był niemałym zaskoczeniem i sporym sukcesem „The Magpies”. Tym bardziej że chęć pozyskania bramkostrzelnego 20-letniego zawodnika miały przejawiać Barcelona, Real Madryt oraz FC Porto. Decyzja gracza o kontynuowaniu kariery akurat na St James’ Park w dużej mierze była uwarunkowana większą szansą na regularne występy w pierwszym zespole.
– Nigdy nie zapominam, że nie byłem nawet profesjonalistą, kiedy podpisałem kontrakt z Newcastle. Nie jestem w stanie wystarczająco podziękować klubowi za to, co dla mnie zrobił. Zawsze będę wdzięczny za decyzję, którą podjął – deklarował w niedawnej rozmowie z portalem Mirror.co.uk Ayoze Perez.
Zgodnie z przewidywaniami gracz po dołączeniu do klubu z północno-wschodniej Anglii regularnie pojawiał się w składzie Newcastle United. Przeskok z drugiego poziomu rozgrywkowego w Hiszpanii do Premier League nie okazał się wielkim problemem dla młodego zawodnika. W debiutanckiej kampanii ligowej zdobywając siedem bramek, Ayoze Perez udowodnił, że władze „The Magpies” dobrze zainwestowały prawie trzy miliony euro. Oprócz niezłej skuteczności zawodnik imponował także uniwersalnością. W zależności od potrzeb Hiszpan z powodzeniem operował na wszystkich pozycjach w ofensywie.
Udany sezon w wykonaniu zawodnika sprawił, że oczekiwania wobec gracza znacznie wzrosły. Pokonanie granicy dziesięciu strzelonych bramek w trakcie jednej kampanii miało być dla Ayoze Pereza tylko kwestią czasu.
Ze skrzydła na środek i z powrotem
W każdym kolejnym sezonie Hiszpan nie potrafił jednak zapisać na koncie dwucyfrowej liczby trafień. Nawet po spadku Newcastle United do Championship na jedną kampanię na drugim poziomie rozgrywkowym zdobył tylko dziewięć bramek.
Jednak mimo problemów gracza ze zdobyciem przynajmniej dziesięciu goli w sezonie Hiszpan w ostatnich latach rozwinął się wielu innych aspektach gry. Na zapleczu Premier League został przesunięty przez menedżera „The Magpies” Rafaela Beniteza na pozycję „dziesiątki”. Dzięki operowaniu za plecami napastnika Ayoze Perez zaczął mieć zdecydowanie większy wpływ na grę Newcastle United. To na Hiszpanie spoczywała odpowiedzialność za nawiązywanie akcji zaczepnych zespołu. Udany eksperyment ze zmianą pozycji spowodował, że również po powrocie do Premier League Ayoze Perez pełnił funkcję dyrygenta linii ofensywnej zespołu Rafaela Beniteza. Hiszpan zarządzał atakami ze środka pola „The Magpies” aż do momentu pozyskanie przez klub Miguela Almirona. Transfer Paragwajczyka sprawił, że zawodnik ponownie zaczął głównie operować na boku formacji ofensywnej.











