Na papierze ten transfer wygląda znakomicie – piłkarz z Bundesligi, mający w swoim CV kluby takie jak Fenerbahce czy Rapid Wiedeń. Poza tym Szalai regularnie otrzymuje powołania do reprezentacji Węgier. Jednak jeśli przyjrzymy się bliżej jego karierze, możemy dostrzec, że to piłkarz, który po odejściu z Fenerbahce nie poradził sobie ani w Bundeslidze, ani w lidze belgijskiej. Po pobycie w Turcji natomiast zebrał niezłe opinie. Attila Szalai wydaje się wielką zagadką, którą postaram się w tym tekście odgadnąć.
Kim jest Szalai?
– Jeśli chodzi o transfer Attili Szalaia, to trzeba zdecydowanie pochwalić ten ruch włodarzy Pogoni Szczecin. Jak wiadomo, „Portowcy” największe problemy mieli właśnie w szeregach defensywnych – często błędy indywidualne sprawiały, że Pogoń traciła bramki w absurdalnych sytuacjach. Danijel Lončar i Marian Huja zaliczyli fatalną rundę jesienną i było wiadomo, że w tej formacji muszą zajść zmiany. Wszyscy kibice domagali się wzmocnienia w tej formacji – mówi o transferze Szalaia Dawid Zieliński, dziennikarz prowadzący podcast Skazani na Pogoń.
Szalai to 28-letni obrońca, którego uważało się za wielką nadzieję węgierskiej piłki i przez lata potwierdzał ten fakt. Węgier w swojej karierze ma już na koncie jeden duży, jak na realia ekstraklasy, transfer. W 2023 roku przeszedł z Fenerbahce do Hoffenheim za kwotę 13 mln euro. Ta kwota jest sumą powyżej rekordowego transferu naszej ligi, wynoszącego około 10 mln. Jego kariera w Niemczech nie przebiegła tak, jak oczekiwano, i od kilku lat Szalai jest wysyłany na wypożyczenia.
Szczyt jego kariery
Szalai swoją karierę zaczynał w Rapidzie Wiedeń, jednak nigdy nie zadebiutował w pierwszym zespole. W 2017 roku Węgier wrócił do swojej ojczyzny i przeszedł do Mezőkövesd. Grając tam, zwrócił uwagę działaczy Arisu Limassol, którzy w 2019 roku sprowadzili go do siebie. Po dwóch latach gry na Cyprze zgłosiło się po niego Fenerbahce, w którym na dobre jego kariera zaczęła się rozpędzać. Pobyt w Stambule był dla niego najlepszym okresem w karierze. W pierwszym sezonie Szalai był uważany za jednego z najlepszych obrońców Fenerbahçe. Grając tam, tworzył duet z obecnym piłkarzem Bayernu Kim Min Jae i miał w tym czasie nie odstawać umiejętnościami od Koreańczyka. Kibice stambulscy, chwaląc go, przyrównywali go do samego Paulo Maldiniego.











