Kwiecień 2018 roku. Wówczas drużyna PGE GKS-u Bełchatów była typowym średniakiem II ligi i nie zanosiło się, by mogła awansować na zaplecze ekstraklasy. W meczu przeciwko ŁKS-owi Łódź na ławce trenerskiej „Biało-zielono-czarnych” zadebiutował pewien znany jegomość. Dziś mówi się o nim jako o zbawicielu „Brunatnych”. Nie dość, że sprawił on, iż w klubowej szatni bełchatowian zapanowała najlepsza atmosfera od lat, to dzięki niemu drużyna gra na wyższym poziomie rozgrywkowym. Zarząd docenia jego pracę i już wiadomo, że Artur Derbin będzie trenerem GKS-u co najmniej rok dłużej.
Szkoleniowiec przedłużył umowę z klubem do końca sezonu 2020/2021. Jak przekonuje prezes Zarządu GKS Bełchatów S.A., Wiktor Rydz, Derbin jest osobą, która zasługuje na zaufanie. – Myślę, że trener Artur Derbin przez dotychczasowy czas współpracy z nami pokazał się jako dobry fachowiec, z dużym warsztatem trenerskim. Do tego jest szkoleniowcem, który posiada dobre umiejętności mentalne, dzięki czemu ciekawie prowadzi ten zespół. Myślę, że w szczególności pokazał się jako osoba, której warto zaufać i dzięki temu, jak tylko pojawiła się możliwość podjęcia rozmowy, to nie zastanawialiśmy się długo i rozpoczęliśmy negocjacje, które zaowocowały przedłużeniem tej umowy o kolejny rok – tłumaczy prezes.
Zrobił w Bełchatowie twierdzę
Statystyki PGE GKS-u pod wodzą Derbina są znakomite. Szkoleniowiec prowadził „Biało-zielono-czarnych” w 56 ligowych spotkaniach, w których bełchatowianie zanotowali 24 zwycięstwa i 17 remisów, co daje w sumie 89 zdobytych punktów. Warto również zwrócić uwagę na bilans bramkowy, który wynosi 71:45, oczywiście na korzyść bełchatowian.
Artur Derbin zrobił również ze stadionu w Bełchatowie prawdziwą twierdzę. W 28 spotkaniach ligowych przy ul. Sportowej 3 jego podopieczni odnieśli 18 zwycięstw, siedem razy remisowali i tylko trzy razy ulegli swoim rywalom. Jeśli ta statystyka nie jest imponująca, to wystarczy zerknąć na bilans bramek na swoim obiekcie, który wynosi aż 50:17. Nie da się ukryć, że rywale „Brunatnych” mają spore problemy ze strzelaniem goli w Bełchatowie!
– Wychodzę z założenia „pracuj najlepiej, jak potrafisz, a ludzie to docenią” i super, że ta praca jest doceniania. Zwracam jednocześnie uwagę na to, że to nie tylko moja praca, lecz całego sztabu, z którym współpracuję, jak również zawodników tworzących fantastyczną grupę ludzi – przekonywał niedługo po podpisaniu kontraktu Artur Derbin, cytowany przez oficjalną stronę klubu. – – tłumaczył.











