To już pewne. Artur Boruc po zakończeniu sezonu będzie musiał odejść z Fiorentiny. Działacze zdecydowali, że to Sebastian Frey będzie bramkarzem numer jeden, a Polak musi sobie szukać nowego klubu.
Od kilku tygodni nasilają się spekulacje dotyczące przyszłości polskiego bramkarza. Włoskie media wielokrotnie informowały o rywalizacji między Polakiem a Francuzem i decyzja w sprawie przyszłości obu zawodników miała zostać podjęta w najbliższym czasie.
Jednak biorąc pod uwagę decyzje kadrowe trenera i sztabu szkoleniowego ACF Fiorentina można stwierdzić, że to Frey jest w tym pojedynku zwycięzcą. Artur Boruc mecz swoich kolegów z drużyny obejrzy w telewizji, gdyż w pierwszej jedenastce wystąpi jego bezpośredni rywal, a na ławce usiądzie młody Neto.
Nieobecność Polaka w meczowej osiemnastce świadczy o tym, że jego dni we Fiorentinie są policzone. Włoskie media informują, że działacze zdecydowali się sprzedać Boruca tylko dlatego, że zainteresowanie pozyskaniem Polaka jest o wiele większe niż kupnem Freya.
O byłego piłkarza Celtiku Glasgow w ostatnim czasie pytały West Ham Unied, Norwich City, Schalke 04, Tottenham Londyn i Bolton. W przypadku West Hamu i Norwich, Boruc odrzucił ich propozycję.










