Pomocnik Arsenalu, Mikel Arteta, przyznał, że jego drużyna nie potrzebuje wielkich zakupów w trakcie tegorocznego okienka transferowego. Hiszpan dodał, że kluczem do sukcesu jest zatrzymanie największych gwiazd.
Kontuzje nie omijają w tym sezonie Arsenalu. Podopieczni Wengera od dawna muszą sobie radzić bez Jacka Wilshere’a, a kolejne urazy nie omijają Vermaelena, Djourou, Sagnie, Gibbsa i Santosa. Hiszpan, który do Londynu trafił z Evertonu za 10 milionów funtów, uważa, że pełny skład zdolny jest powalczyć o coś więcej niż tylko honor.
– Oczywiście, jeśli sprowadzasz piłkarzy za duże pieniądze, masz większe szanse, ponieważ masz więcej opcji w składzie. Osobiście uważam jednak, że w naszym wypadku kluczowe są kontuzje. Borykaliśmy się z długotrwałymi urazami ważnych piłkarzy. Zawsze mówiłem, że chciałbym zobaczyć ten zespół grający kilkanaście spotkań w tym samym składzie. Wtedy moglibyśmy powiedzieć, czy jesteśmy wystarczająco dobrzy – wyjaśnił Hiszpan.
– Teraz tak się właśnie dzieje, a dzięki temu osiągamy dobre wyniki. Dla mnie największym zmartwieniem jest to, by uniknąć kontuzji – stwierdził Arteta. Tymczasem Arsenal jest o krok od pozyskania Lukasa Podolskiego. Hiszpan podkreśla jednak, że priorytetem jest zatrzymanie Robina van Persiego.
– To bardzo ważne. On robi różnicę, a potrzeba kogoś, kto umie strzelać bramki. Robin czyni to znacznie częściej niż jakikolwiek inny piłkarz w Premier League. On jest jednym z najlepszych w Europie. Bez niego nie byłoby tak samo. Nie wiem, kim można by było go zastąpić, ale nie chcę znaleźć się w takiej sytuacji – zakończył.










