Jeszcze do niedawna wydawało się, że ten sezon będzie stracony dla Arsenalu. „Kanonierzy” grali fatalnie, tracili kolejne punkty i nic nie dawało nadziei na lepsze jutro. Piłka nożna jest jednak nieprzewidywalna – podopieczni Arsene Wengera zajmują już trzecie miejsce w lidze.
Zdaniem pomocnika Arsenalu, Mikela Artety, taki obrót spraw jest zasługą niesamowitego ducha walki, jaki tkwi w szatni „Kanonierów”. Hiszpan ma nadzieję, że teraz z meczu na mecz forma jego zespołu będzie piąć się w górę.
– Jeśli mam być szczery, byłem bardzo zaskoczony atmosferą panującą w tym zespole. Nawet jeśli szło nam źle, nastroje w klubie były dobre. To jest coś, na czym można się oprzeć. Jeśli zaczniemy obwiniać siebie nawzajem, nic dobrego z tego nie wyniknie. Zawsze myśleliśmy pozytywnie. Mamy talent i możliwości. Czasem brakowało nam tylko pewności siebie. Teraz mamy to wszystko.
– Kiedy wygrywamy, wszystko jest dobrze. Widzimy, że nasza gra cieszy fanów. Zasługują na to, ponieważ byli z nami nawet wtedy, gdy nie wszystko układało się po naszej myśli. Liczę na to, że zakończymy sezon wysoko, ponieważ mamy grupę zawodników i pracowników, którzy wiedzą, o co chodzi w tym sporcie.










