Mikel Arteta wyznał, że Arsenal Londyn mógłby osiągnąć w tym sezonie o wiele więcej, gdyby nie nękające go kontuzje, jak chociażby ta Jacka Wilshere’a.
30-letni Hiszpan trafił do drużyny Arsene Wengera przed rozpoczęciem obecnego sezonu i przyznaje, że jest bardzo zadowolony ze swojego dotychczasowego pobytu na Emirates Stadium. Były gracz Evertonu żałuje jednak, że „Kanonierzy” przez bardzo długi czas nie mogli korzystać z usług takich graczy, jak: Wilshere, Sagna czy Vermaelen.
– Przez cały sezon byliśmy doświadczani wieloma długoterminowymi kontuzjami, które naprawdę na nas wpłynęły – powiedział dla „Sport Magazine”. – Chciałbym zobaczyć tę drużynę grającą przez 10, 15 spotkań tą samą jedenastką. Wtedy moglibyśmy powiedzieć, czy jesteśmy wystarczająco dobrzy.
– Teraz powoli zaczynamy to robić i od razu przynosi to dobre rezultaty, dlatego dla mnie kluczową sprawą w tej ekipie są kontuzje. Oczywiście, jeśli wydasz mnóstwo pieniędzy na nowych zawodników, masz większe szanse, ponieważ masz szerszą kadrę i możesz co chwila zmieniać skład. Według mnie mimo wszystko to właśnie kontuzje kosztowały nas najwięcej.
– To jest ten okres, w którym najbardziej liczy się to, co robimy. Dlatego też zamierzamy się skupić tylko i wyłącznie na tym, nie oglądając się na inne drużyny.










