Już w sobotę rozegrana zostanie przedostatnia kolejka eliminacji mistrzostw świata, które w przyszłym roku rozegrane zostaną w RPA. Jednym z hitów tego dnia będzie starcie Rosji i Niemiec. Według Andrieja Arszawina on i jego koledzy nie powinni myśleć o rywalach, lecz o sobie, by mecz zakończył się zwycięstwem Sbornej.
– Znam wszystkich graczy reprezentacji Niemiec. W poprzednich eliminacjach mistrzostw Europy znaleźliśmy się na drugim miejscu. To pokazuje, jaka jest siła naszej drużyny. Wydaje mi się, że powinniśmy myśleć o sobie, a nie o przeciwnikach. Jeżeli będziemy dobrze grać w piłkę, stosować pressing, wykorzystywać sytuacje podbramkowe i nie bać się gry jeden na jednego, wszystko ułoży się po naszej myśli. Zasady piłki nożnej są jednakowe dla wszystkich. Jeżeli będzie się ich przestrzegać, mecz wyjdzie. Każdy jest gotowy do walki w tym starciu. Innej postawy przyjmować po prostu nam nie wypada – skomentował sobotnią potyczkę Arszawin.
– Już zdążyłem przyzwyczaić się do tego, że w każdym meczu wiele się ode mnie oczekuje. Nie zamierzam zagrać z powagą, ale po swojemu. Najważniejsze, by drużyna wygrała. Jestem gotowy znaleźć się na billboardach, jeżeli pomoże to któremuś z moich partnerów w zdobyciu bramki. Uwaga większości przeciwników skupiona będzie na mnie i dzięki temu moi koledzy będą mieli nieco więcej miejsca. A jeżeli dostaną więcej miejsca i czasu, będę zadowolony – dodał gracz Arsenalu.









