Piłkarz reprezentacji Rosji, Andriej Arszawin, uważa, że kolejność drużyn w grupie czwartej kwalifikacji do mundialu 2010 w pełni odzwierciedla układ sił.
Rosja zajęła drugie miejsce w grupie, ustępując tylko Niemcom. Teraz podopiecznych Guusa Hiddinka czeka przeprawa w meczach barażowych.
– Po zwycięstwie z Azerami moglibyśmy usłyszeć, że eliminacje przebrnęliśmy bez większych problemów – zauważył gracz Arsenalu Londyn.
– Pozycje pozostałych drużyn w pełni odzwierciedlają ich możliwości. Wszystko potoczyło się zgodnie z przewidywaniami ekspertów. Niemcy zasłużenie zajęli pierwsze miejsce, dwa razy zwyciężając Sborną. Oni już mogą przygotowywać się do przyszłorocznych mistrzostw. Nas czekają jeszcze dwa spotkania barażowe. Musimy zagrać tak, aby latem przyszłego roku nie oglądać Mundialu przed telewizorem – dodał Arszawin.
Były gracz Zenitu Petersburg w swojej wypowiedzi skrytykował rosyjskich kibiców, którzy wywołali burdy na stadionie w Baku. Podziękował także kibicom, którzy do stolicy Azerbejdżanu przyjechali dopingować swoją drużynę w meczu, który o niczym nie przesądzał.
– Kibicom, którzy przybyli do Baku wspierać naszą drużynę, należy podziękować. Prawdziwy kibic jest z drużyną bez względu na okoliczności – stwierdził reprezentant Rosji.









