Arsene Wenger próbował zdiagnozować przyczynę porażki z Newcastle. Francuz bronił Łukasza Fabiańskiego, który zawinił przy utracie gola.

Arsenal nie sprostał na własnym stadionie drużynie Newcastle. Jedynego gola w meczu zdobył Carroll. – Dzisiaj się bardzo rozczarowaliśmy. Powinniśmy zagrać ostrzej od samego początku spotkania. Nawet nie zdążyliśmy wbić drugiego biegu – mówił francuski szkoleniowiec.
Duży błąd przy tej bramce popełnił polski golkiper, który zbyt późno próbował interweniować. Wenger mimo wszystko nie obarczył go winą. – To nie był błąd techniczny, a problem z podjęciem decyzji o interwencji. Tak to przynajmniej wyglądało z boku – komentował feralną decyzję Fabiańskiego, szkoleniowiec „Kanonierów”.











