„Podanie do Robbena, cóż za przyjęcie! Minął jednego rywala, piękna kontrola piłki… zejście do środka… co za strzał!!! Piękna bramka Arjena Robbena, jego firmowe zejście do środka i uderzenie na długi słupek, to tak proste, a jednocześnie tak trudne dla obrońców!”. Brzmi znajomo? Owszem, fani futbolu na całym świecie dokładnie wiedzą, o co chodzi. Jednak po kompletnie nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata w Rosji jeden z najlepszych zawodników w historii kadry Holandii postanowił zakończyć występy w reprezentacji.
Od 2003 roku rozegrał 96 spotkań w kadrze, zdobył w nich 37 bramek i zaliczył 29 asyst. To imponujące liczby, możemy na spokojnie uznać, że Robben jest jednym z najlepszych piłkarzy Holandii w XXI wieku.
Człowiek szklanka wytrzymał najdłużej
Chcę się teraz skupić tylko na Bayernie. To odpowiedni czas, aby przekazać pałeczkę młodym. Arjen Robben
Holandia w ostatnich latach miała doskonałą generację piłkarzy – Robben, Sneijder, Van Persie to tylko niektórzy z nich. Jednak doskonale wiemy, że upływający czas w piłce nożnej jest brutalny. Kiedy spojrzymy na obecny skład „Oranje”, na próżno szukać tam zawodników, którzy stanowili o sile drużyny zdobywającej medale na mistrzostwach świata w RPA i Brazylii. Ostał się jeden – ten, którego los wybitnie nie oszczędzał. Liczne kontuzje, które na dłużej lub krócej wykluczały go z gry, mnóstwo krytyki na jego temat. Oczywiście chodzi o fakt, że Robben jest wielkim indywidualistą na boisku, niejednokrotnie wolał sam kończyć akcje, zamiast podać do lepiej ustawionego kolegi z drużyny. Niemniej jednak jest to wciąż wybitny zawodnik, który mimo wielu przeciwności i zmiany pokoleniowej w holenderskiej piłce wytrzymał najdłużej.
Kiedy spojrzymy na skład reprezentacji Holandii z meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata w Brazylii, widzimy tam kilku zawodników, których na próżno szukać w obecnej kadrze „Pomarańczowych”. Van Persie, Wesley Sneijder i jego doskonałe strzały z dystansu, Dirk Kuyt lub nawet Ron Vlaar, który był filarem defensywy tej ekipy… Oni wszyscy zostali już piłkarsko zabici przez czas. Nie ma dla nich miejsca w kadrze narodowej. Robben jest i co by nie mówić – nadal prezentuje się świetnie. Mimo tego, że nie idzie…
Dwa medale i długo, długo nic…

Dwa ostatnie mundiale to dla Holandii czas chwały, ale i goryczy. W RPA wicemistrzostwo, przegrane dopiero w dogrywce z wielkimi Hiszpanami, wszyscy zgodnie możemy przyznać, że to była ich największa szansa na wielki sukces od długiego czasu. Z kolei w Brazylii wszystko zakończyło się trzecim miejscem i rozgromieniem 3:0 gospodarza w ostatnim meczu. Dwie imprezy i dwa wielkie sukcesy. Robben brał udział w obydwu tych turniejach i zdobywał w nich bramki. W RPA dwie, z kolei w Brazylii zaliczył trzy trafienia i został nieoficjalnie trzecim najlepszym zawodnikiem turnieju – po Messim i Thomasie Muellerze.












