W szlagierowym pojedynku 7. kolejki rosyjskiej ekstraklasy Spartak Moskwa pokonał lokalnego rywala, CSKA, 1:0. Jedyną bramkę w spotkaniu rozegranym na Łużnikach zdobył Brazylijczyk Ari.
Obaj trenerzy dokonali roszad w wyjściowych składach swoich drużyn. Leonid Słucki od pierwszej minuty dał szansę gry m.in. Keisuke Hondzie i Vagnerowi Love, natomiast Walery Karpin posadził na ławce rezerwowych Wellitona. Jego miejsce w wyjściowym składzie zajął inny Brazylijczyk, Ari.

Pierwsza połowa derbów Moskwy nie stała na zbyt wysokim poziomie. Ataki CSKA i Spartaka były rozbijane przez obrońców rywali, a nieliczne próby uderzeń zawodników obu ekip były zazwyczaj niecelne. Na słowa uznania zasługiwała postawa defensorów, którzy nie dali pograć napastnikom „Wojskowych”, Seydou Doumbii i Vagnerowi Love, oraz snajperom „Miaso”, Ariemu i Artiomowi Dziubie.
W tej części meczu warto wyróżnić tylko trzy akcje. Pierwszą w 22. minucie zainicjował Keisuke Honda, który oddał piłkę Georgijowi Szczennikowowi, a ten dośrodkował do Seydou Doumbii. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej został jednak powstrzymany przez Rodriego. W odpowiedzi na bramkę gospodarzy tego spotkania ruszyli zawodnicy Spartaka. Dziuba zabrał futbolówkę Vagnerowi Love, po czym zagrał do Ariego, ale ten pogubił się w polu karnym „Wojskowych”. Tuż przed przerwą na strzał z dystansu zdecydował się Kiriłł Kombarow, lecz Igor Akinfiejew poradził sobie z tym uderzeniem.
Po zmianie stron widowisko było dużo bardziej atrakcyjne. Najpierw zza pola karnego niecelnie uderzył Kiriłł Nababkin. Chwilę później swoich sił spróbował także Vagner Love, który nieudanie lobował Andrija Dzikania. Pod bramką CSKA najgroźniejszy był Artiom Dziuba, jednak ani razu nie udało mu się zaskoczyć Akinfiejewa.

W 61. minucie Walery Karpin wprowadził na boisko Wellitona. Pięć minut później stuprocentową sytuację zmarnował Sekou Oliseh. Reprezentant Liberii oszukał Aleksandra Szeszukowa i znalazł się w sytuacji sam na sam z Dzikaniem. Kapitan Spartaka zdołał obronić uderzenie młodego skrzydłowego CSKA. Niedługo po tym zdarzeniu boisko musiał opuścić Welliton. Brazylijczyk doznał urazu w starciu z jednym z rywali i nie mógł kontynuować gry. W jego miejsce na boisku pojawił się Ibson.











