Rosyjski klimat jest niesłychanie ciężki i nie każdemu służy. Wielu piłkarzy po zasileniu tamtejszych klubów nie potrafiło się w nich odnaleźć i opuszczało ten kraj jeszcze szybciej, niż się w nim znalazło. Dotyczyło to m.in. obecnego gracza Bordeaux, Fernando Cavenaghiego. Zanosi się, że Moskwę opuszczą kolejni jego rodacy.
Kariery w barwach FK Moskwa nie zrobił Maxi Lopez. Były zawodnik słynnej Barcelony nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i częściej, niż z perspektywy boiska, mecze swojego zespołu oglądał z trybun. Działo się to szczególnie, kiedy obowiązki szkoleniowca „Obywateli” pełnił Oleg Błochin. Sam napastnik ma nadzieję zmienić tej zimy pracodawcę. Chętne do pozyskania go jest brazylijskie Gremio Porto Allegre. Problem dla włodarzy byłego klubu Ronaldinho może stanowić pensja Lopeza w wysokości 180 tysięcy euro miesięcznie. Agent zawodnika oświadczył, że piłkarz niedawno został ojcem i chciałby być bliżej mieszkającej w Buenos Aires rodziny, co może okazać się decydującym aspektem w negocjacjach.
Barw „Obywateli” niedługo przestanie także bronić Pablo Barrientos. Chęć pozyskania Argentyńczyka wyraziło włoskie Napoli oraz Espanyol Barcelona. Suma odstępnego za kartę zawodniczą pomocnika będzie wynosiła najprawdopodobniej około 7,5 miliona euro.










