Mimo wcześniejszych informacji o tym, że Alberto Aquilani zostanie na Anfield Road na kolejny sezon, Włoch na dniach prawdopodobnie wróci do ojczyzny. Usługami pomocnika zainteresowana jest Fiorentina.
Alberto Aquilani trafił do Liverpoolu w lecie 2009 roku z AS Roma. Już wtedy „The Reds” bardzo dużo ryzykowali, wykładając dużą sumę pieniędzy za zawodnika, który przez większość sezonu zamiast grać leczył kontuzję. Wówczas ten transfer okrzyknięto mianem najgorszego transferu sezonu. Włoch zagrał co prawda w kilku meczach, ale nie potrafił zdobyć sobie zaufania angielskich kibiców.
W odbudowie formy miało mu pomóc wypożyczenie do Juventusu Turyn w minionym sezonie. 27-latek zagrał tam w 33 spotkaniach i zdobył dwie bramki. Jego powrotu wyczekiwał Kenny Dalglish, który chciał mu się uważnie przyjrzeć. Szkocki trener „The Reds” postanowił mu zaufać i chciał, aby został na Anfield Road. Takiego samego zdania był również właściciel klubu Karl Henry, który był zachwycony umiejętnościami włoskiego pomocnika.
Jednak mimo tych deklaracji media podają, że Alberto Aquilani jest bliski powrotu do Serie A i wzmocnienia Fiorentiny. Według nich agent piłkarza poleciał w niedzielę do Włoch, by spotkać się z dyrektorem sportowym „Violi” i porozmawiać z nim na temat transferu i pięcioletniego kontraktu dla swojego klienta.










