Niezbyt dobra informacja dla sympatyków „The Gunners”. Olivier Giroud będzie musiał ostatecznie przejść przez okres zawieszenia na trzy ligowe spotkania. Arsenal niedawno złożył apelację do angielskiej federacji piłkarskiej w sprawie odwołania czerwonej kartki dla francuskiego napastnika, a dziś podjęto decyzję o odrzuceniu prośby.
Król strzelców Ligue 1 z zeszłego sezonu został odesłany z placu gry przez sędziego za niebezpieczny faul na Stanislavie Malonevie na Craven Cottage w ostatnich minutach meczu. Arsene Wenger zaraz po meczu powiedział w jednym z wywiadów, że nie zgadza się z decyzją arbitra i natychmiast zapowiedział odwołanie od czerwonej kartki.

Jednakże Niezależna Komisja Regulacyjna (IRC) bez wahania zdecydowała o nieruszaniu tego tematu. A to oznacza, że drużyna w najbliższych tygodniach będzie musiała sobie radzić bez Girouda w meczach przeciwko Manchesterowi United, Queens Park Rangers oraz Wigan. Olivierowi pozostanie do rozegrania ostatni mecz w sezonie z Newcastle, ka odbędzie się on na St James’ Park.
Wenger będzie musiał się obawiać o utrzymanie swojego klubu w pierwszej czwórce tabeli Premier League. W tej chwili z potencjalnych napastników pozostali mu Lukas Podolski, Theo Walcott oraz Gervinho, a każdy z nich nie grywał ostatnio na szpicy. Walka o udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów pomiędzy londyńskimi ekipami zapowiada się fascynująco.











