Znamy już wyniki wszystkich niedzielnych meczów rosyjskiej Premier Ligi. W hicie 21. kolejki Anży Machaczkała podjęło Dynamo Moskwa. Choć więcej szans dawano ekipie ze stolicy, klasę pokazał zespół Gadżiego Gadżijewa. Beniaminek po dobrym meczu zwyciężył 2:1.
W mecz lepiej weszli gospodarze. Od dośrodkowania zaczął Roberto Carlos, lecz po nim piłka padła łupem Antona Szunina. W rewanżu Nukriego Rewiszwilego pognębić chciał Andrij Woronin, lecz futbolówka po jego strzale odbiła się od obrońcy rywali i wyszła poza boisko. Niedługo po tym ponownie spróbował Roberto Carlos, ale tym razem znacznie się pomylił. Zaraz po tym popisał się Rewiszliwi, ubiegając Aleksandra Kokorina w wyścigu o zagranie Kevina Kuranyiego. Po tym, jak Wilkshire powstrzymał Boussoufę, na bramkę Dynama bez powodzenia uderzał Aleksandr Prudnikow. W 12. minucie Szunin dobrze zagrał na przedpolu, wyłapując podanie Boussoufy. Zaraz po tym Igor Siemszow mógł stanąć oko w oko z Rewiszwilim, gdyby zdążył do zagrania Kuranyiego.

Na początku drugiej połowy o wrzutkę w pole karne pokusił się Aleksandr Samiedow, lecz udanie interweniował Rewiszwili. W rewanżu do zagrania z flanki wyskoczył Aleksandr Prudnikow, chybiając. 60 sekund później jednak Machaczkałę ogarnął szał radości. Po błędzie Władimira Granta i Leandro Fernandeza sam na sam z Szuninem znalazł się Boussoufa i znalazł drogę do siatki. Niedługo potem dwie kolejne okazje do strzelenia gola miał Prudnikow. Najpierw przestrzelił, potem zablokował go Granat. W 28. minucie kapitalną paradą popisał się Rewiszwili, parując główkę Kuranyiego po wrzutce Woronina. Nie było to ostatnie słowo Niemca. Próbował jeszcze dwukrotnie, lecz najpierw trafił w obrońcę, a potem lepszy okazał się gruziński bramkarz.
Na początku ostatniego kwadransa tej części wyraźnie zarysowała się przewaga „Biało-niebieskich”. 32. minuta przyniosła dośrodkowanie Marko Lomicia do Kokorina, którego powstrzymali obrońcy. Po tym jak młody napastnik dał się złapać na spalonym, dostał podanie od Kuranyiego, lecz do niego nie zdążył. Szczęścia spróbował Woronin, lecz strzał po ziemi problemów Rewiszwilemu nie sprawił. Po chwili niecelnie uderzył Samiedow. Po kolejnych 60 sekundach Siemszow spudłował, stojąc zaledwie kilka metrów od bramki. Na minutę przed końcem pierwszej połowy podopieczni Siergieja Siłkina dopięli swego. Po błędzie Alego Gadżirbiegkowa piłę w „szesnastce” przejął Kokorin, zmylił defensywę i odegrał do Woronina. Kapitanowi moskwian pozostało tylko umieścić futbolówkę w pustej siatce. Wynik remisowy utrzymał się do przerwy.
Druga połowa mogła się zacząć w sposób wymarzony dla Dynama. Woronin ładnie odegrał do Kokorina, lecz strzał młodego napastnika, jak również kolejny – Adriana Ropotana, obronił Rewiszwili. W rewanżu Szunina postraszył Boussouffa. Chwilę później przyjezdni zmarnowali kontrę, wychodząc we trzech przeciwko trzem machaczkalanom. W 52. minucie znowu pomylił się Woronin. Ograwszy rywala wpadł w pole karne, lecz zabrakło mu dokładności. Chwilę później Krunayi nie wykorzystał wrzutki Ropotana. Anży zaatakowało dopiero w okolicach godziny gry. Pudłując, nie popisał się Balazs Dzsudzsak. Zaraz po tym niewiele zabrakło, by Rewiszwili musiał interweniować przy strzale Kokorina.











