Maxi Oyedele to zawodnik, który przewija się w polskich mediach społecznościowych już od paru lat. Spędził sporo czasu w młodzieżowych drużynach Manchesteru United i był tam uznawany za wielki talent. W sierpniu tego roku postanowiła po niego sięgnąć Legia Warszawa, co również odbiło się wielkim echem. Maxi Oyedele po rozegraniu zaledwie 269 minut uzyskał podziw nie tylko kibiców polskiej piłki, lecz także selekcjonera kadry narodowej.
Nieoczekiwana szansa od Michała Probierza
Dużo mówiło się o transferze wychowanka „Czerwonych Diabłów” do Legii Warszawa. Mało kto jednak spodziewał się, że to będzie tak świetne wejście Maxiego Oyedele. Oprócz szybkiego zapewnienia sobie wyjściowego składu w drużynie legionistów 19-latek doczekał się wyróżnienia przez Michała Probierza. Selekcjoner polskiej kadry narodowej zdecydował się powołać Maxiego Oyedele na najbliższe zgrupowanie reprezentacji. Taka świetna passa osiągnięć w tym wieku może być przełomowym momentem w karierze 19-latniego piłkarza.
Należy sobie jednak zadać pytanie, czy powołanie tak niedoświadczonego zawodnika to na pewno dobra decyzja Michała Probierza. Poza czterema spotkania w barwach Legii Maxi grał tylko w młodzieżowej Premier League oraz na piątym poziomie rozgrywkowym w Anglii. Zarządowi Manchesteru United również niespecjalnie zależało na zatrzymaniu pomocnika. Oczywiście, na ten moment Maxi Oyedele wydaje się wielkim talentem i już jest wyróżniającą się postacią w zespole Goncalo Feio. Czy jednak tak szybkie powołanie zadziała dobrze na młodego piłkarza? Poza tym Michał Probierz nie tylko zabrał 19-latka na zgrupowanie, ale wystawił go też w wyjściowym składzie w spotkaniu z reprezentacją Portugalii.
Nieudany debiut Maxiego Oyedele
Można było się zastanawiać, w jakim celu Maxi Oyedele został powołany na spotkania Ligi Narodów. Mateusz Kowalczyk czy Bartosz Mrozek mimo obecności na zgrupowaniach nie rozegrali na nich ani minuty. Tym razem Michał Probierz zdecydował się zaufać młodemu zawodnikowi, a więc Maxi Oyedele grał od pierwszej minuty przeciwko Portugalii. Mimo że Liga Narodów to bardziej turniej towarzyski, do którego najlepsze reprezentacje nie przykładają dużej wagi, to bez wątpienia 19-latek został rzucony na głęboką wodę. Jako „szóstka” Maxi Oyedele musiał mierzyć się z niesamowitymi piłkarzami, a najczęściej stawiał czoła Bruno Fernandesowi.











