Już dziś o godzinie 21:00 uskrzydleni po fantastycznym zwycięstwie z Niemcami Anglicy podejmą na Wembley pogrążoną w żałobie po śmierci Johana Cruyffa reprezentację Holandii. Zdecydowanym faworytem spotkania są gospodarze, którzy zmierzają po trzecie z rzędu zwycięstwo z rywalem z najwyższej półki. Czy odczarują „Oranje”, z którymi ostatni raz wygrali niemal 20 lat temu?
Szczypta historii: pomarańczowa dominacja
Anglicy z Holendrami grać nie potrafią. Biorąc pod uwagę siedem ostatnich spotkań obu reprezentacji, ci pierwsi wygrali tylko jedno: na Euro 1996, notabene rozgrywanym w Anglii. Wtedy po godzinie gry było już 4:0 dla Shearera (dwa gole), Sheringhama (dwa gole) i spółki, odpowiedział tylko Patrick Kluivert. Od tego czasu dzisiejsi rywale mierzyli się czterokrotnie. Bilans: cztery remisy i dwie wygrane Holendrów.
Ostatni mecz został rozegrany na Wembley w lutym 2012 roku. Gospodarze przegrali 2:3, a traktując spotkanie na Euro 1996 jako teren neutralny, nie udało im się wygrać u siebie z Holandią aż od pięciu meczów. Pomarańczowe fatum? Jak zwał, tak zwał, jednak trzeba przyznać: wyspiarze mają nie lada problem z ekipą z Beneluksu.
Dwa bieguny: Anglicy z nadzieją, Holendrzy bez przepustek
Sytuacje obu kadr są zgoła inne. Anglicy rozgrywają jedno z ostatnich spotkań przed Euro 2016 i trzeba przyznać, że jak na razie są na świetnej drodze. Nie licząc listopadowej porażki z Hiszpanią w meczu towarzyskim, podopieczni Roya Hodgsona nie przegrali meczu od mistrzostw świata w Brazylii!
Od tego czasu w świetnym stylu wygrali swoją grupę eliminacyjną, a i ostatnie dwa spotkania przygotowawcze mogą napawać optymizmem fanów Kane’a i spółki. W listopadzie nikt nie spodziewał się zwycięstwa z Francją, ale wygrany 3:2 mecz z Niemcami to prawdziwy diament w koronie. Anglicy w Berlinie przegrywali już 0:2, ale w pół godziny strzelili trzy gole i wywieźli ze stolicy Niemiec wspaniałe zwycięstwo (o meczu możesz przeczytać TUTAJ). Great character, powiedziałby Brendan Rodgers.
Problemy w Holandii wyrastają jak grzyby po deszczu. Tematem numer jeden wciąż jest, i jeszcze długo będzie, śmierć jednej z największych legend futbolu, Johana Cruyffa. Jego rodakom nie udało się zakwalifikować do zbliżających się mistrzostw Europy, toteż rozgrywane przez nich mecze są tylko (i aż) budowaniem podwalin pod kadrę, która ma powalczyć o awans do mistrzostw świata w 2018 roku.
Ostatni rok „Oranje” to prawdziwe pasmo wzlotów i upadków. Od marca 2015 roku potrafili odprawić z kwitkiem Hiszpanów czy Walijczyków, a jednocześnie przegrać z takimi futbolowymi mocarstwami, jak: USA, Islandia czy Czechy. Ostatni raz dwa zwycięstwa z rzędu Sneijder i spółka zanotowali na przełomie maja i czerwca 2014 roku. Trzy dni temu przegrali 2:3 z Francuzami. W dobrym stylu, jednak styl bez wyników to wątpliwa wartość. No i do tego te kontuzje…












