Zimowy maraton to najbardziej intensywny czas sezonu w angielskiej Premier League. Grudniowy kalendarz spotkań jest spuchnięty do granic możliwości. Rotacje w składzie są niezbędne, a mecze co trzy dni weryfikują, kto rzeczywiście dysponuje silną i przede wszystkim wyrównaną kadrą. Bez tego praktycznie niemożliwe jest piastowanie pozycji lidera 26 grudnia. Dlaczego akurat wtedy? Dlatego, że od lat ten, kto w Boxing Day jest na czele tabeli, w maju najczęściej podnosi trofeum za wygranie Premier League.
Anglia – kolebka piłki nożnej. To tam założono pierwszy klub piłkarski. To tam w 1888 roku powstała najstarsza liga piłkarska świata. To właśnie piękne tradycje sprawiają, że ojczyzna futbolu jest tak wyjątkowa. Tradycje, które przetrwały nierzadko półtora wieku i trwają nadal. Jedną z tych szczególnie wyjątkowych jest kolejka ligowa rozgrywana 26 grudnia, gdy na Wyspach obchodzony jest Boxing Day. W dzień, w którym Anglicy obdarowują się prezentami, kibice piłkarscy dzięki wydarzeniu sprzed ponad 150 lat emocjonują się wyjątkową kolejką ligową Premier League.

A wszystko to zasługa dwóch zespołów – Sheffield FC oraz Hallam FC. 26 grudnia 1860 roku obie drużyny rozegrały mecz, który dla angielskiego futbolu był bardziej istotny, niż ktokolwiek wtedy mógł przypuszczać. 28 lat później po powstaniu ligi piłkarskiej tradycję kontynuowano. Świątecznego grania było jeszcze więcej niż obecnie. W Boże Narodzenie oraz Boxing Day rozgrywano aż dwie ligowe kolejki. Mordercza dawka spotkań – dzień po dniu. Dopiero w 1957 roku wprowadzono reformę, która sprawiła, że kolejka odbywała się „tylko” w drugi dzień świąt. W ten sposób wyjątkowość Boxing Day z futbolowego punktu widzenia jeszcze bardziej wzrosła. Gdy zdecydowana większość zagranicznych lig grzeje się pod ciepłym kocykiem, w Anglii walka trwa w najlepsze.
Wyposzczeni (z racji przerwy w rozgrywkach) kibice innych lig spoglądają na Premier League, a statystyki oglądalności spotkań skaczą mocno w górę. Jednak nie tylko piłkarski „post” sprawia, że tak ogromna widownia śledzi świąteczne granie w Anglii. Jest nim fakt, że wieczorem 26 grudnia, w Boxing Day, najczęściej poznajemy zwycięzcę Premier League.
Przetrwasz zimę – wygrasz tytuł
Przyznawanie komukolwiek tytułu mistrzowskiego w połowie sezonu wydaje się absurdalne. Matematyczne szanse na zwycięstwo w rozgrywkach ma przecież wtedy najczęściej nawet ostatni zespół w tabeli. Wszystko może się pozmieniać, a w angielskiej lidze każdy wygrać z każdym. Co więc z tym 26 grudnia? Przesąd? Bajki? Na pierwszy rzut oka zapewne tak. Postrzeganie fenomenu Boxing Day zmienia jednak diametralnie szybkie spojrzenie na przynajmniej ostatnie dziesięć sezonów. W tym czasie tylko dwa razy zespół, który przewodził tabeli po kolejce rozegranej 26 grudnia, nie zdobył mistrzostwa. Wśród nieszczęśników (a może lepiej nazwać ich wyjątkami) byli Liverpool w kampanii 2008/2009 oraz Arsenal w sezonie 2013/2014.












