Cierpliwość władz Chelsea dobiegła końca. Z natychmiastowym skutkiem portugalski menedżer musi spakować walizki i opuścić włości londyńskiego klubu.
Szalę przeważyła wczorajsza porażka na „The Hawtorns”. Chelsea po kiepskim widowisku przegrała z West Bromwich Albion 0:1 i stoczyła się na piąte miejsce w tabeli. Oznacza to, że do lokaty gwarantującej występy w LM brakuje już trzech oczek, a terminarz nie rozpieszcza.
Słabe występy na ligowych boiskach (trzy zwycięstwa w ostatnich dwunastu meczach) współgrają z fatalną prezencją w Europie. Po dotkliwej porażce z Napoli 1:3 awans do kolejnej rundy rozgrywek graniczy z cudem.
Obowiązki po AVB przejmuje jego dotychczasowy menedżer, a była legenda klubu – Roberto Di Matteo. Jego debiut wyznaczony jest na najbliższy wtorek, kiedy odbędzie się mecz Pucharu Anglii z Birmingham City.
– Chcemy dalej uczestniczyć we wszystkich rozgrywkach, a styl tak grającej drużyny nam tego nie gwarantuje. Z dzisiejszym dniem pożegnaliśmy pana Andre Villasa-Boasa, dziękując mu za współpracę. Obowiązku głównego menedżera przejmuje asystent pana Boasa – pan Roberto Di Matteo.










