Carlo Ancelotti powiedział w jednym z wywiadów, że jego odejście z klubu to nic pewnego. Włoch zaznaczył, że czeka go jeszcze kilka spotkań z Silvio Berlusconim w sprawie jego przyszłości w klubie.
Przed meczem z Catanią, Carlo Ancelotti, podjął temat swojej przyszłości w Milanie oraz potencjalnych wzmocnień włoskiego klubu. Z wypowiedzi trenera jasno wynika, że możliwe, iż nie odejdzie po bieżącym sezonie i nadal będzie trenerem AC Milan.
– Powtórzę to, co mówiłem wiele razy. Silvio Berlusconi i ja będziemy dyskutować o przyszłości wtedy, kiedy będziemy mieli w głowach pomysły na to, jak ta przyszłość ma wyglądać. Niektórzy mówią, że nasza niedawna kolacja, którą zjedliśmy w czwartek, była naszą ostatnią. Nic z tych rzeczy, jeszcze wielokrotnie zjemy wspólny posiłek – stwierdził Ancelotti.
Następnie trener Milanu powiedział kilka słów na temat możliwych ruchów transferowych, które klub poczyni latem. – Wiele zależy od formy Nesty, Kaladze i Borriello. Wszyscy powinni być gotowi do gry w następnym sezonie. Jest jeszcze Gattuso, który także nie jest w pełni sił, ale wszyscy chcieliby żeby zagrał już w Pucharze Konfederacji. W zależności od formy tych piłkarzy, klub będzie dokonywał ruchów na rynku transferowym – dodał Ancelotti.
– Bardzo chciałbym, żeby wrócił do nas Johan Gourcuff, ale wiele zależy od Bordeaux. Johan bardzo dojrzał we Francji, jest dużo lepszym piłkarzem – zakończył Carlo Ancelotti.
Media nie od dziś donoszą, że po sezonie włoski trener pożegna się z posadą. Jego miejsce ma zająć Frank Rijkaard, a Ancelotti zostałby szkoleniowcem Chelsea albo Realu Madryt. Jednakże wypowiedź Włocha jasno dała do zrozumienia, że niewykluczone jest jego pozostanie w mediolańskim klubie na dłużej.










