W towarzyskim meczu, który 30 lat temu aspirowałby do rangi ideologicznej wojny, USA zremisowały z Rosją 2:2. Bohaterem spotkania był Mikkel Diskerud.

Amerykański pomocnik celnym uderzeniem zapewnił remis drużynie Juergena Klinsmanna w doliczonym czasie gry. Po tym, jak sześć minut wcześniej po skutecznie wykonanym rzucie karnym Roman Szyrokow dał Rosjanom prowadzenie 2:1, wydawało się, że spokojnie utrzymają oni korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Amerykanie mieli jednak w swoich szeregach grającego na co dzień w Rosenborgu Diskeruda, który nie zmarnował szansy na zepsucie humoru Fabio Capello.

Mecz ten zaczął się jednak od szturmu Rosjan, którzy zdobyli bramkę już w 9. minucie za sprawą debiutującego w kadrze Fiodora Smołowa. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do 76. minuty, w której pięknym strzałem z woleja wyrównał playmaker USA Michael Bradley. Po bramce Szyrokowa Amerykanie wzięli się do roboty, czego rezultatem było ostatnie ukąszenie rywala już w doliczonym czasie gry.
Rosja – USA 2:2 (1:0)
Smołow 9′ Szyrokow (k) 84′ – Bradley 76′, Diskerud 90′
Rosja: Gabułow – Aniukow (59′ Janbajew), Ignaszewicz, Jeszczenko, Bierezucki – Kombarow (46′ Dzagojew, Denisow, Szyrokow – Kierżakow (46′ Głuszakow), Kokorin (67′ Dziuba), Smołow (11′ Grigoriew, 80′ Czeryszew)
USA: Howard – Chandler, Cameron (87′ Diskerud), Bocanegra (18′ Goodson), Johnson – Williams (73′ Edu), Jones, Bradley, Gatt (63′ Agudelo) – Gomez (65′ Kljestan), Altidore (87′ Boyd)











