Letnie okienko transferowe przeszło już do historii, ale nie każdy jest zadowolony z jego przebiegu. Zajmujący się transferami w „Juve”, Giuseppe Marotta, żałuje, że nie udało się sprzedać brazylijskiego napastnika, Amauriego.
Nie jest tajemnicą, że miejsca w formacji ataku „Starej Damy” dla Amauriego nie ma. Po tym, jak nie udało się go sprzedać, mało prawdopodobne jest, iż kiedykolwiek jeszcze założy koszulkę w biało-czarne pasy. Jest to swojego rodzaju kara za to, że 31-letni napastnik z uporem odrzucał podczas letniego mercato wszystkie oferty. Dużo pisało się o Turcji, Francji czy Palermo, ale z przenosin nic nie wyszło.
Sam Marotta jest zły na Amauriego, że tak uporczywie odmawiał nawet mocnym klubom. – Przez całe lato było jasne, że Amauri nie jest częścią naszych planów na przyszłość – przyznał Marotta. – Znaleźliśmy dla niego kilka propozycji, jednak z różnych powodów nie chciał ich przyjąć. Teraz jesteśmy skazani na piłkarza, który nie pasuje do koncepcji szkoleniowca – nie krył oburzenia Marotta.










